Byłam z chłopakiem na zakupach w markecie. - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Byłam z chłopakiem na zakupach w markecie.

Byłam z chłopakiem na zakupach w markecie. W pewnym momencie rozdzieliliśmy się, ja poszłam na dział z nabiałem, on na dział z piwem. Szybko wzięłam, to co chciałam i postanowiłam go poszukać. Znalazłam, stał przy półce z piwem odwrócony tyłem do mnie. Podeszłam i od tyłu objęłam go. On odwrócił się. Kiedy zobaczyłam jego twarz, zdałam sobie sprawę, ze to nie mój facet tylko jakiś inny. Pomyliłam się, bo oboje byli ubrani podobnie, tj czarna puchowa kurtka i niebieskie dżinsowe spodnie, mieli podobne postury, podobny wzrost, kolor włosów i fryzurę. Na domiar złego, mój wszystko widział, bo stał kilka metrów dalej. Cały dzień musiałam tłumaczyć mu, że po prostu się pomyliłam.




REKLAMA

Na imprezie rodzinnej, ojciec mojego chłopaka

Na imprezie rodzinnej, ojciec mojego chłopaka zaczął się do mnie przystawiać w dość nachalny sposób. Próbowałam jakoś załagodzić sytuację bez afery i wtedy z ukrycia wyskoczył mój chłopak i zaczął się na mnie wydzierać. Okazało się, że to był "test"czy ukochany nadal będzie mi się podobać za 30 lat i ich zdaniem go oblałam. Dla mnie cała sytuacja była patologiczna i rzuciłam chłopaka z marszu, ale wciąż się zastanawiam jak ich zdaniem powinnam była się zachować żeby ten ich test zaliczyć.




REKLAMA

Odebrałam dzisiaj młodego z przedszkola i

Odebrałam dzisiaj młodego z przedszkola i korzystając z ładnej pogody poszliśmy na mały spacer. Na ławce w parku leżał zalany w trupa menel w stroju Świętego Mikołaja (ktoś go musiał wyrzucić na śmietnik). Synek stwierdził, że to były zwłoki Mikołaja. Sytuacja była tak beznadziejna, że w końcu mu powiedziałam, że Mikołaj tak naprawdę nie istnieje, ale to wcale nie polepszyło mu humoru.




REKLAMA

REKLAMA