Mam dwie córeczki. 2-letnia jest fanką - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Mam dwie córeczki. 2-letnia jest fanką

Mam dwie córeczki. 2-letnia jest fanką Teletubisiów. Ponieważ znudziły jej się już odcinki, które miała na płycie postanowiłam kolejne ściągnąć z internetu. Zainstalowałam odpowiedni program, w nim znalazłam interesujące nas pliki i po pobraniu nagrałam na płytę. Dziś wieczorem postanowiłam uporać się z zaległym prasowaniem i na ten czas dzieciom włączyłam nagraną właśnie bajkę. dziewczyny zasiadły przed tv w swoim pokoju a ja zaczęłam walkę z żelazkiem. Po kilku minutach do pokoju wchodzi moja starsza, 5-letnia córka z pytaniem-Mamusiu a czemu te panie z filmu całują się w piersi?? W ułamku sekundy wpadłam do pokoju, wyłączyłam DVD na co moja młodsza córka wybuchła głośnym płaczem...Obiecuję, że następnym razem każdy plik obejrzę, mimo tytułu-Teletubisie! Na dodatek film nie miał głosu i nie zostałam uprzedzona wcześniej po odgłosach, jaki film oglądają moje dzieci..




NASTĘPNA HISTORIA >>



REKLAMA

Miałem kiedyś współlokatora, który rozkładał

Miałem kiedyś współlokatora, który rozkładał landrynki na podłodze, czekał aż obejdą je mrówki i potem zjadał je razem z mrówkami. Twierdził, że to niesamowite smaczne i zdrowe, ale mnie jakoś nigdy nie przekonał. Miał też inne dziwne zachowania więc szybko go wywaliłem. Od tego czasu minęło już grubo ponad rok, a ja wciąż nie mogę się pozbyć tych pierd*lonych mrówek!




REKLAMA

Pracuję w hurtowni budowlanej w małym

Pracuję w hurtowni budowlanej w małym miasteczku. Każdy się tu zna przynajmniej z widzenia. Pewnego dnia w pracy wydając towar klientowi zauważyłem, że dziwnie się na mnie patrzy. Gdy wkładałem do jego bagażnika ostatni worek poczułem, że zatrzaskują się jego drzwi - zatrzymały się na mojej głowie zostawiając piękny ślad. Potem usłyszałem od klienta, że to za jego córkę i mam się cieszyć że jeszcze żyję. Najgorsze jest to, że gość wraca praktycznie codziennie i mnie obserwuje. Na koniec muszę wspomnieć, że w tym miasteczku mieszkam od niedawna, a jego córki nigdy nawet na oczy nie widziałem.




REKLAMA

REKLAMA