Pojechałam ze znajomymi na zakupy. - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Pojechałam ze znajomymi na zakupy.

Pojechałam ze znajomymi na zakupy. Zaparkowałam po sklepem, pooglądaliśmy pare rzeczy i wyszliśmy. Zapaliłam auto, chcę ruszyć, ale nic z tego. Samochód kilka razy zgasł, ale ja nadal próbowałam. Stwierdziłam, że zakopaliśmy się i kazałam koledze iść popchać samochód. On pchał, ja dodawałam gazu, ale nic z tego. Za chwilę powiedział, żebym dodawała więcej gazu, bo koła się nie ruszają nawet. Po kolejnej, nieudanej próbie powiedziałam, żeby kolega spróbował wyjechać, a ja będę pchać. On wsiada do samochodu i mówi mi, że nie spuściłam hamulca ręcznego.




REKLAMA

Prowadzę salon kosmetyczny już od parunastu

Prowadzę salon kosmetyczny już od parunastu lat i wydawało mi się, że widziałam już wszystko. Nieprawda. Przyszła do mnie kompletnie pijana klientka. Upiła się, żeby móc jakoś znieść ból związany z ... nakładaniem tipsów.




REKLAMA

Szwagier kupił nowy samochód. Wymarzony,

Szwagier kupił nowy samochód. Wymarzony, wychuchany - długo na niego zbierał. W nocy gdy stał pod domem, jakieś psy zagoniły kota na dach samochodu. Zanim szwagier wyszedł z domu cały samochód był "obrysowany"pazurami...




REKLAMA

REKLAMA