Mieszkam razem ze swoją dziewczyną, która - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Mieszkam razem ze swoją dziewczyną, która

Mieszkam razem ze swoją dziewczyną, która jest na 3 roku studiów. Od jakiegoś czasu zaczęła wracać do domu ponad 4 godziny później niż zwykle. Kiedy zapytałem dlaczego tak długo jej nie ma odpowiedziała, że zapisała się na kilka dodatkowych kursów. Ucieszyłem się bo sam zawsze ją przekonywałem, że kiedyś jej się ta dodatkowa wiedza może przydać. Nie podobał mi się tylko fakt iż wraca sama po ciemku do domu. Pewnego dnia postanowiłem więc, że pojadę po nią pod uczelnie. Kiedy podjechałem akurat wychodziła jej grupa. Nie było jej w tłumie który opuścił aulę. Zapytałem więc dziewczyny z którą wiem że moja dziewczyna się zna. Powiedziała mi, że Monika rzeczywiście zapisała się na dodatkowe zajęcia ale nie była na nich ani razu. W dodatku zdziwiła się czemu o nią pytam, skoro nie jesteśmy już razem, bo przecież co dzień po zajęciach przyjeżdża po nią jakiś inny chłopak.




REKLAMA

Mój facet bardzo często zakrada się za mną

Mój facet bardzo często zakrada się za mną i znienacka nadstawia twarz do całusa. Tak silnie mnie do tego przyzwyczaił, że dzisiaj odruchowo pocałowałam w policzek jakiegoś dziadka bo nachylił się tuż obok mnie do rozkładu jazdy na przystanku. Przeprosiłam, ze wstydu zrobiłam się purpurowa... i nie wiedząc co innego zrobić uciekłam, a ludzie którzy akurat stali na przystanku odprowadzili mnie badawczo-rozbawionymi spojrzeniami.




REKLAMA

Wbrew zaleceniom całego zespołu, szef

Wbrew zaleceniom całego zespołu, szef zatrudnił na okres próbny studenciaka, który nie miał ani wiedzy ani motywacji, a jego jedyną zaletą była chęć pracy za stawkę mocno poniżej rynkowej. Szef stwierdził, że nia ma kasy, a chłopak szybko się nauczy. Pierwszego dnia nauczył się, że Java i JavaScript to nie to samo - dla laika to pewnie nic takiego, ale dla "doświadczonego programisty"za jakiego się podawał to już podstawowa luka we wiedzy. Drugiego dnia nauczył się, że nasz główny serwer firmowy to nie jest drukarka - wyłączył go niechcący, bo "nie wiedział jak włączyć tą drukarkę". Tego dnia nauczył się również, że nie warto ściemniać bo z okresu próbnego można wylecieć w moment.




REKLAMA

REKLAMA