Strasznie denerwowałam się pierwszym dniem - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Strasznie denerwowałam się pierwszym dniem

Strasznie denerwowałam się pierwszym dniem synka w przedszkolu, który niestety zbiegł się z terminem mojej ważnej operacji. Dziecko pozostawiłam więc z ojcem, a moim partnerem. Brak jego wizyt w szpitalu tłumaczyłam sobie tym, że on również denerwuje się przedszkolem... Hmm widać nerwy były na tyle duże, że musiał dobrać sobie kogoś do pomocy. Po moim powrocie okazało się, że sprowadził sobie na ten czas 19 letnią pannę z gatunku tych co to "idą se obczaić buty, co nie". Mieszkamy w kawalerce, więc mój syn miał na ten czas zastępczą mamusię. Po wszystkim nie wymienili nawet pościeli... Pierwszym sygnałem, że coś jest nie tak, było gdy przedszkolanka, kiedy poszłam po syna, nie chciała uwierzyć, że jestem jego matką.




REKLAMA


Mój półtoraroczny syn jest niesamowitym

Mój półtoraroczny syn jest niesamowitym amatorem pieczywa. Choćby nie wiem jak był najedzony, to jak widzi chleb albo bułkę, to chce je zjeść, albo chociaż nadgryźć. Koło wyjścia z mojego bloku jest śmietnik, a obok niego ludzie codziennie wyrzucają czerstwe pieczywo dla gołębi. Za każdym razem jak wychodzimy z domu bez wózka, synek wyrywa się do tego pieczywa i muszę go siłą odciągać, co kończy się płaczem i krzykiem.





REKLAMA


Nasza nastoletnia córka zawsze była straszną

Nasza nastoletnia córka zawsze była straszną bałaganiarą, dlatego stanąłem jak wryty, kiedy zobaczyłem, że sama z siebie sprząta łazienkę. Szybko sprowadziła mnie na ziemię tłumacząc, że sprząta jedynie lustro i jego okolice żeby zrobić ładne selfie.





REKLAMA




REKLAMA