Strasznie denerwowałam się pierwszym dniem - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Strasznie denerwowałam się pierwszym dniem

Strasznie denerwowałam się pierwszym dniem synka w przedszkolu, który niestety zbiegł się z terminem mojej ważnej operacji. Dziecko pozostawiłam więc z ojcem, a moim partnerem. Brak jego wizyt w szpitalu tłumaczyłam sobie tym, że on również denerwuje się przedszkolem... Hmm widać nerwy były na tyle duże, że musiał dobrać sobie kogoś do pomocy. Po moim powrocie okazało się, że sprowadził sobie na ten czas 19 letnią pannę z gatunku tych co to "idą se obczaić buty, co nie". Mieszkamy w kawalerce, więc mój syn miał na ten czas zastępczą mamusię. Po wszystkim nie wymienili nawet pościeli... Pierwszym sygnałem, że coś jest nie tak, było gdy przedszkolanka, kiedy poszłam po syna, nie chciała uwierzyć, że jestem jego matką.




REKLAMA

Od jakiegoś czasu opiekuję się dorywczo

Od jakiegoś czasu opiekuję się dorywczo dzieciakiem sąsiadów. Wczoraj wieczorem nie chcieli mi zapłacić bo Weronika była przeziębiona i przespała 3 godziny, które z nią siedziałam. Zdaniem rodziców mogłam robić co chciałam, więc to się nie może kwalifikować jako praca.




REKLAMA

Mój dziadek jest już dosyć stary (prawie

Mój dziadek jest już dosyć stary (prawie 90 lat) i cierpi na alzheimera. Do domu starości w jakim stacjonuje przychodzą co jakiś czas gimnazjaliści. Po ich ostatniej wizycie zostaliśmy wezwani aby stawić się w sprawie dziadka, bo rzekomo usiłował się zabić. Co się stało? Dziadka znaleziono z plastikowym nożykiem próbującego wdziugać go sobie w rękę. Jak się dziadzio tłumaczył? Powiedział tylko, że chciał zwrócić uwagę na swoją egzystencje i namówili go do tego jego "ziomki". Chyba nie świadczy to dobrze o współczesnej młodzieży...




REKLAMA

REKLAMA