Zrobiłam sobie maseczkę, taką którą zdejmuje - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Zrobiłam sobie maseczkę, taką którą zdejmuje

Zrobiłam sobie maseczkę, taką którą zdejmuje się po 15 minutach i wygląda to jakby się zrywało własną skórę. Postanowiłam wykorzystać okazję i nabrać siostrzenicę, która akurat u nas była. To samo robiłam swoim dzieciakom jak były małe i zawsze było przy tym sporo śmiechu. Nie przewidziałam, że młodą tak to przerazi że wbiegnie prosto w ścianę. Szczęście w nieszczęściu jej nos "zamortyzował"uderzenie i do dzisiaj mamy w korytarzu piękną krwistą plamę, którą mąż obiecuje zamalować od paru miesięcy.




REKLAMA

Od jakiegoś czasu opiekuję się dorywczo

Od jakiegoś czasu opiekuję się dorywczo dzieciakiem sąsiadów. Wczoraj wieczorem nie chcieli mi zapłacić bo Weronika była przeziębiona i przespała 3 godziny, które z nią siedziałam. Zdaniem rodziców mogłam robić co chciałam, więc to się nie może kwalifikować jako praca.




REKLAMA

Mój dziadek jest już dosyć stary (prawie

Mój dziadek jest już dosyć stary (prawie 90 lat) i cierpi na alzheimera. Do domu starości w jakim stacjonuje przychodzą co jakiś czas gimnazjaliści. Po ich ostatniej wizycie zostaliśmy wezwani aby stawić się w sprawie dziadka, bo rzekomo usiłował się zabić. Co się stało? Dziadka znaleziono z plastikowym nożykiem próbującego wdziugać go sobie w rękę. Jak się dziadzio tłumaczył? Powiedział tylko, że chciał zwrócić uwagę na swoją egzystencje i namówili go do tego jego "ziomki". Chyba nie świadczy to dobrze o współczesnej młodzieży...




REKLAMA

REKLAMA