Zrobiłam sobie maseczkę, taką którą zdejmuje - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Zrobiłam sobie maseczkę, taką którą zdejmuje

Zrobiłam sobie maseczkę, taką którą zdejmuje się po 15 minutach i wygląda to jakby się zrywało własną skórę. Postanowiłam wykorzystać okazję i nabrać siostrzenicę, która akurat u nas była. To samo robiłam swoim dzieciakom jak były małe i zawsze było przy tym sporo śmiechu. Nie przewidziałam, że młodą tak to przerazi że wbiegnie prosto w ścianę. Szczęście w nieszczęściu jej nos "zamortyzował"uderzenie i do dzisiaj mamy w korytarzu piękną krwistą plamę, którą mąż obiecuje zamalować od paru miesięcy.




REKLAMA

Mój facet bardzo często zakrada się za mną

Mój facet bardzo często zakrada się za mną i znienacka nadstawia twarz do całusa. Tak silnie mnie do tego przyzwyczaił, że dzisiaj odruchowo pocałowałam w policzek jakiegoś dziadka bo nachylił się tuż obok mnie do rozkładu jazdy na przystanku. Przeprosiłam, ze wstydu zrobiłam się purpurowa... i nie wiedząc co innego zrobić uciekłam, a ludzie którzy akurat stali na przystanku odprowadzili mnie badawczo-rozbawionymi spojrzeniami.




REKLAMA

Wbrew zaleceniom całego zespołu, szef

Wbrew zaleceniom całego zespołu, szef zatrudnił na okres próbny studenciaka, który nie miał ani wiedzy ani motywacji, a jego jedyną zaletą była chęć pracy za stawkę mocno poniżej rynkowej. Szef stwierdził, że nia ma kasy, a chłopak szybko się nauczy. Pierwszego dnia nauczył się, że Java i JavaScript to nie to samo - dla laika to pewnie nic takiego, ale dla "doświadczonego programisty"za jakiego się podawał to już podstawowa luka we wiedzy. Drugiego dnia nauczył się, że nasz główny serwer firmowy to nie jest drukarka - wyłączył go niechcący, bo "nie wiedział jak włączyć tą drukarkę". Tego dnia nauczył się również, że nie warto ściemniać bo z okresu próbnego można wylecieć w moment.




REKLAMA

REKLAMA