Na pikniku firmowym byłam odpowiedzialna - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Na pikniku firmowym byłam odpowiedzialna

Na pikniku firmowym byłam odpowiedzialna za organizację zabaw dla dzieciaków. Przyszykowałam szereg gier i zabaw i wynajęłam animatorki. Jedna z nich malowała dzieciakom buzie. Jedna z dziewczynek wypiła wodę do maczania pędzelków, bo była kolorowa i wyglądała smacznie. Jak dla mnie sama jest sobie winna, bo dziewczyna w wieku 8-lat chyba powinna już być na tyle ogarnięta żeby tego nie robić. Skończyło się na rzyganku i na wielkich pretensjach ze strony mamy dziewczynki. Jej zdaniem, za wszystko oczywiście odpowiadam tylko i wyłącznie ja. Olałabym typiarę ciepłym moczem, ale to żona szefa.




REKLAMA

Nasza córka popłakała się kiedy mąż opowiedział

Nasza córka popłakała się kiedy mąż opowiedział suchara na imprezie rodzinnej. Niedawno dowiedziała się, że wiele cech dzieci dziedziczą po rodzicach. Kawały małżonka są zazwyczaj tak nieudane, że dziewczyna załamała się ze strachu, że poczucie humoru mogła odziedziczyć po ojcu.




REKLAMA

Jadąc na własne wesele, gwałtownie odbiłem

Jadąc na własne wesele, gwałtownie odbiłem żeby nie rozjechać zwierzaka, który niespodziewanie wybiegł mi przed maskę. Wbiłem się w drzewo. Zamiast do kościoła musieliśmy z narzeczoną pojechać do szpitala na kontrolę. Sprawcą zamieszania okazał się 3-letni chłopiec, którzy pokłócił się o jakąś pierdołę z mamą i rzucił swoją maskotkę na drogę.




REKLAMA

REKLAMA