Byłam u chłopaka, wchodzę do łazienki, a - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Byłam u chłopaka, wchodzę do łazienki, a

Byłam u chłopaka, wchodzę do łazienki, a tam zabójczy zapach moczu i muszla do 2/3 wysokości wypełniona. Z obrzydzeniem spuściłam wodę. Chłopak przybiegł z krzykiem i prawie się popłakał bo od paru dni robił "eksperyment"i chciał zobaczyć ile razy musi skorzystać z toalety żeby ją wypełnić do końca. Normalnie trafił mi się prawdziwy naukowiec. Chyba powinnam się cieszyć, że akurat nie był w trakcie analogicznego testu z "dwójeczką"...




REKLAMA

Sąsiad poszedł kiedyś na rozmowę o pracę

Sąsiad poszedł kiedyś na rozmowę o pracę i pomylił wejścia do budynku. Trafił do głównego konkurenta firmy, do której aplikował. Miał wyjątkowego pecha bo trafił na niezłego śmieszka. Koleś przeprowadził z nim godzinną rozmowę, a na koniec poinformował go, że to zła firma, że oni nikogo obecnie nie szukają, ale lubi odwalać takie akcje bo zdarza się to całkiem regularnie, a większość kandydatów wstydzi się wyjaśnić sytuację z właściwą firmą, więc osłabia w ten sposób konkurencję.




REKLAMA

Szef wezwał mnie do siebie i przez 30 minut

Szef wezwał mnie do siebie i przez 30 minut wychwalał moje zaangażowanie, nieszablonowe pomysły, naturalne cechy przywódcze, itp. Byłem pewien, że za chwilę dostanę awans i zacząłem gorączkowo liczyć w myślach jaka podwyżka może być realna w takiej sytuacji. Z rozmyślań wyrwał mnie kierownik słowami: "I właśnie dlatego tak ciężko nam będzie się z Tobą rozstać, ale jestem pewien, że szybko znajdziesz coś nowego".




REKLAMA

REKLAMA