Zgubiłem gdzieś klucze, a że byłem już - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Zgubiłem gdzieś klucze, a że byłem już

Zgubiłem gdzieś klucze, a że byłem już solidnie spóźniony do pracy zostawiłem żonie kartę: "Zapodziałem klucze, nie zamykaj proszę mieszkania". Ona poszła krok dalej i zostawiła na drzwiach kartkę dla kuriera: "Kurierze jeśli nie ma nas w domu, zostaw przesyłkę w przedsionku. Drzwi otwarte". Kuriera nie było, ale jak wróciłem do domu wszystko było powywracane - jak to mówią okazja czyni złodzieja, ktoś nas okradł. A klucze cały czas miałem w kieszeni...




REKLAMA

Z moją teściową nie darzyłyśmy się nigdy

Z moją teściową nie darzyłyśmy się nigdy wielką sympatią, ale miałyśmy dość poprawne relacje dopóki nie powiedziała mi, że jestem gruba i muszę się poważnie wziąć za siebie. Te "miłe"słowa usłyszałam następnego dnia po porodzie, kiedy przyjechała poznać swojego pierwszego wnuka.




REKLAMA

Moi rodzice oświadczyli mi dzisiaj, że musimy

Moi rodzice oświadczyli mi dzisiaj, że musimy poważnie porozmawiać. Przestraszyłem się, że któreś z nich jest poważnie chore, albo chcą się rozwieść. Nic z tych rzeczy - chcieli mi powiedzieć, że jestem adoptowany. Przyjąłem to ze spokojem i powiedziałem, że mi to nie robi różnicy i jak dla mnie są jedynymi prawdziwymi rodzicami jakich kiedykolwiek będę potrzebować. Po moich słowach wkurzyli się na mnie... bo to była ściema. Chcieli mnie nagrać ukrytą kamerą i wrzucić moją paniczną reakcję do sieci, a ja im wszystko zepsułem.




REKLAMA

REKLAMA