Na moim osiedlu jest kilka rodzin różnych - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Na moim osiedlu jest kilka rodzin różnych

Na moim osiedlu jest kilka rodzin różnych narodowości (Rosjanie, Hiszpanie, Romowie itp.). Pewnego dnia puściłam moją sunię bez smyczy, ale straciłam ją z oczu. Zaczęłam ją wołać (nazywa się Carmen, gdy ją dostałam jako dziecko, byłam fanką ,,Małych agentów"). Niedaleko bawiły się 3 dziewczynki, które co jakiś czas na mnie spoglądały, a nawet wydawały się "naradzać", czy coś w tym stylu. Widziałam, że mają ciemniejszą karnację, więc założyłam, że pewnie są rodziną któregoś z sąsiadów i nie zwracałam na nie większej uwagi. Po kilku minutach jedna z nich podeszła do mnie lekko wystraszona i zapytała, czemu ciągle ją wołam. W tym momencie pojawiła się też moja sunia. Stanęłam dęba i nie wiedziałam co powiedzieć. Po chwili zobaczyłam w oddali lekko wzburzoną kobietę idącą razem z pozostałymi dziewczynkami w naszym kierunku. Gdy sytuacja się wyjaśniła, wszystkie się pośmiałyśmy, ale do dzisiaj jest mi głupio...




REKLAMA

Z moją teściową nie darzyłyśmy się nigdy

Z moją teściową nie darzyłyśmy się nigdy wielką sympatią, ale miałyśmy dość poprawne relacje dopóki nie powiedziała mi, że jestem gruba i muszę się poważnie wziąć za siebie. Te "miłe"słowa usłyszałam następnego dnia po porodzie, kiedy przyjechała poznać swojego pierwszego wnuka.




REKLAMA

Moi rodzice oświadczyli mi dzisiaj, że musimy

Moi rodzice oświadczyli mi dzisiaj, że musimy poważnie porozmawiać. Przestraszyłem się, że któreś z nich jest poważnie chore, albo chcą się rozwieść. Nic z tych rzeczy - chcieli mi powiedzieć, że jestem adoptowany. Przyjąłem to ze spokojem i powiedziałem, że mi to nie robi różnicy i jak dla mnie są jedynymi prawdziwymi rodzicami jakich kiedykolwiek będę potrzebować. Po moich słowach wkurzyli się na mnie... bo to była ściema. Chcieli mnie nagrać ukrytą kamerą i wrzucić moją paniczną reakcję do sieci, a ja im wszystko zepsułem.




REKLAMA

REKLAMA