Mam na imię Marieta i szczerze nienawidzę - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Mam na imię Marieta i szczerze nienawidzę

Mam na imię Marieta i szczerze nienawidzę tego imienia. Moja starsza siostra miała w dzieciństwie wyimaginowaną przyjaciółkę o tym właśnie imieniu. Podobno tak bardzo nie chciała mieć rodzeństwa, że kiedy zaszli w kolejną ciążę wkręcili siostrzyczce, że owa przyjaciółka tak bardzo chciała się z nią bawić naprawdę, że wkradła się do brzuszka mamusi. Bardzo sprytnie, ale jak już zniżyli się do takiego kłamstwa to równie dobrze mogli wymyślić jakąś historyjkę, żeby dać mi normalnie na imię.




REKLAMA

Regularnie docinamy sobie z koleżanką z

Regularnie docinamy sobie z koleżanką z pracy. Znamy się jak łyse konie, od prawie 30 lat i to docinanie to taka nasza forma prymitywnej rozrywki. Ostatnio na cel wzięliśmy swoje podbródki i akurat kiedy koleżanka nabijała się z mojego weszła nasza nowa przełożona - babka ze sporą nadwagą. Spojrzała na mnie i powiedziała, że faktycznie mam zabawny podbródek. Nie spodziewałam się ataku z jej strony i odruchowo odparowałam: "Przynajmniej mam tylko jeden!".




REKLAMA

Na wyjściu ze sklepu nasza 2 letnia córka

Na wyjściu ze sklepu nasza 2 letnia córka zaczęła krzyczeć: "Mamo czemu nie zapłaciłaś za rzeczy?!". Parę osób spojrzało w naszą stronę, w tym dwie sąsiadki z osiedla. Podbiegła do nas ochrona, więc zainteresowanie rosło. Szybko wyjaśniłam córce i wszystkim gapiom, że tylko mierzyłam, a za to płacić nie trzeba. Sama z siebie pokazałam również, że nic nie wyniosłam. Sąsiadeczki rozpłynęły się do tego czasu w powietrzu i teraz po osiedlu krążą ploty, że jestem kleptomanką.




REKLAMA

REKLAMA