Jakaś paniusia zagadała się przez telefon - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Jakaś paniusia zagadała się przez telefon

Jakaś paniusia zagadała się przez telefon i wjechała mi w zderzak na światłach. Próbowałam się dodzwonić do chłopaka bo nie mogłam znaleźć druczku z opisem zdarzenia z ubezpieczenia, ale nie odbierał ode mnie telefonów. Jakie moje i jego zdziwienie kiedy po paru minutach podjechał na miejsce. Lalunia, która spowodowała stłuczkę okazała się być jego "drugą dziewczyną". Teraz już wiem, że to jest właśnie ten wyjątkowy projekt w pracy, któremu poświęcał tyle nadgodzin, z którego nie będzie dodatkowych pieniędzy, ale dzięki temu zyska w oczach szefa i będzie wysoko w kolejce do awansu. Nie wierzę, że dałam się nabrać na tę śpiewkę i jeszcze go dopingowałam i robiłam mu kanapeczki i kawę do pracy.




REKLAMA

Regularnie docinamy sobie z koleżanką z

Regularnie docinamy sobie z koleżanką z pracy. Znamy się jak łyse konie, od prawie 30 lat i to docinanie to taka nasza forma prymitywnej rozrywki. Ostatnio na cel wzięliśmy swoje podbródki i akurat kiedy koleżanka nabijała się z mojego weszła nasza nowa przełożona - babka ze sporą nadwagą. Spojrzała na mnie i powiedziała, że faktycznie mam zabawny podbródek. Nie spodziewałam się ataku z jej strony i odruchowo odparowałam: "Przynajmniej mam tylko jeden!".




REKLAMA

Na wyjściu ze sklepu nasza 2 letnia córka

Na wyjściu ze sklepu nasza 2 letnia córka zaczęła krzyczeć: "Mamo czemu nie zapłaciłaś za rzeczy?!". Parę osób spojrzało w naszą stronę, w tym dwie sąsiadki z osiedla. Podbiegła do nas ochrona, więc zainteresowanie rosło. Szybko wyjaśniłam córce i wszystkim gapiom, że tylko mierzyłam, a za to płacić nie trzeba. Sama z siebie pokazałam również, że nic nie wyniosłam. Sąsiadeczki rozpłynęły się do tego czasu w powietrzu i teraz po osiedlu krążą ploty, że jestem kleptomanką.




REKLAMA

REKLAMA