Jakaś paniusia zagadała się przez telefon - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Jakaś paniusia zagadała się przez telefon

Jakaś paniusia zagadała się przez telefon i wjechała mi w zderzak na światłach. Próbowałam się dodzwonić do chłopaka bo nie mogłam znaleźć druczku z opisem zdarzenia z ubezpieczenia, ale nie odbierał ode mnie telefonów. Jakie moje i jego zdziwienie kiedy po paru minutach podjechał na miejsce. Lalunia, która spowodowała stłuczkę okazała się być jego "drugą dziewczyną". Teraz już wiem, że to jest właśnie ten wyjątkowy projekt w pracy, któremu poświęcał tyle nadgodzin, z którego nie będzie dodatkowych pieniędzy, ale dzięki temu zyska w oczach szefa i będzie wysoko w kolejce do awansu. Nie wierzę, że dałam się nabrać na tę śpiewkę i jeszcze go dopingowałam i robiłam mu kanapeczki i kawę do pracy.




REKLAMA


Moja żona po parunastu podejściach w końcu

Moja żona po parunastu podejściach w końcu zdała egzamin na prawo jazdy. Niewiele to zmienia bo jest tak złym kierowcą, że dostaje choroby lokomocyjnej kiedy sama prowadzi. Jeśli jedzie jako pasażer nic jej nie dolega.





REKLAMA


Mój chłopak zagroził, że ze mną zerwie bo

Mój chłopak zagroził, że ze mną zerwie bo "nigdy nie mam ochoty". Na co konkretnie nie mam ochoty? Na wspólne granie na konsoli.





REKLAMA




REKLAMA