Żona w delegacji, a do mnie w sobotę - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Żona w delegacji, a do mnie w sobotę

Żona w delegacji, a do mnie w sobotę dzwoni szef, że najważniejszy klient ma jakiś problem ze sprzętem i nieba mi uchyli jeśli się tym zajmę. Do dzieciaków wpadła babcia, a ja pojechałem do owego klienta i udało mi się błyskawicznie sprawę załatwić. Wróciłem do domu akurat na naleśniki, ale kompletnie straciłem apetyt kiedy zobaczyłem czym je przewraca - packą z dziurkami do sprzątania kociej kuwety!




REKLAMA

Od jakiegoś czasu opiekuję się dorywczo

Od jakiegoś czasu opiekuję się dorywczo dzieciakiem sąsiadów. Wczoraj wieczorem nie chcieli mi zapłacić bo Weronika była przeziębiona i przespała 3 godziny, które z nią siedziałam. Zdaniem rodziców mogłam robić co chciałam, więc to się nie może kwalifikować jako praca.




REKLAMA

Mój dziadek jest już dosyć stary (prawie

Mój dziadek jest już dosyć stary (prawie 90 lat) i cierpi na alzheimera. Do domu starości w jakim stacjonuje przychodzą co jakiś czas gimnazjaliści. Po ich ostatniej wizycie zostaliśmy wezwani aby stawić się w sprawie dziadka, bo rzekomo usiłował się zabić. Co się stało? Dziadka znaleziono z plastikowym nożykiem próbującego wdziugać go sobie w rękę. Jak się dziadzio tłumaczył? Powiedział tylko, że chciał zwrócić uwagę na swoją egzystencje i namówili go do tego jego "ziomki". Chyba nie świadczy to dobrze o współczesnej młodzieży...




REKLAMA

REKLAMA