Od prawie roku próbujemy sprzedać dom i - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Od prawie roku próbujemy sprzedać dom i

Od prawie roku próbujemy sprzedać dom i wyglądało na to, że chyba mamy mocno zainteresowaną rodzinkę. Wczoraj oglądali lokum kolejny raz, ale agent nieruchomości zadzwonił i poinformował, że jednak się rozmyślili. Zadzwoniłam bezpośrednio do nich zapytać, co się stało, bo oglądali dom i okolicę parę razy i wypytywali o takie szczegóły, że trudno było uwierzyć w taki obrót spraw. Babeczka wkurzona oskarżyła mnie o próbę zatajenia cofającej kanalizacji. Nigdy nie miało to miejsca, ale zaczęłam drążyć temat i w końcu agent się przyznał, że miał problemy żołądkowe, skorzystał z toalety przed przyjściem klientów, a kiedy Ci przyszli chwilę wcześniej, zaskoczony i zawstydzony wymyślił historię o wybijającej kanalizie. Rodzina już nie jest zainteresowana, bo boją się, że teraz próbujemy wymyślić głupie wyjaśnienie byleby sprzedać dom i podobnych ukrytych wad pewnie jest więcej.




REKLAMA

Szukaliśmy z narzeczonym ozdób i akcesoriów

Szukaliśmy z narzeczonym ozdób i akcesoriów do nowego mieszkania i trochę się posprzeczaliśmy. Czekając na windę każde z nas zatopiło się w myślach. Przyjechała winda, wsiadłam i odruchowo chwyciłam ukochanego za rękę. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że coś jest nie tak - trzymałam za rękę starszego pana, któremu najwyraźniej bardzo to odpowiadało. Mój facet stał z drugiej strony i przyglądał się całej sytuacji z głupim uśmiechem przylepionym do twarzy.




REKLAMA

Pracuję w sklepie. Podszedł do mnie dzisiaj

Pracuję w sklepie. Podszedł do mnie dzisiaj młody chłopak i zapytał co to za muzyka akurat leci bo bardzo mu się podoba. Szczerze zdumiona, zgodnie z prawdą, powiedziałam mu, że nie mamy nawet głośników w sklepie. Chłopak pomacał się po uszach, wyjął słuchawki i zrobił się w moment czerwony. Ja mu niezbyt pomogłam parskając niekontrolowanym śmiechem.




REKLAMA

REKLAMA