W tłusty czwartek szef poprosił mnie o - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




W tłusty czwartek szef poprosił mnie o

W tłusty czwartek szef poprosił mnie o odbiór pączków ze swojej ulubionej cukierni. Zamówił 50 pączków dla naszego niewielkiego biura. Wychodziłam z cukierni z wielką siatką w ręce. Podbiegło do mnie dwóch chłopaków, wykrzyczało "Czas na dietę!"i uciekli rechocząc. Parę osób to obserwowało z rozbawieniem i nikt mi nie pomógł. Najgorsze jest jednak to, że mam sporo ciałka i większość pracowników uważa, że wymyśliłam sobie historyjkę, żeby przez parę dni móc zajadać się pączkami.




NASTĘPNA HISTORIA >>



REKLAMA

Byłem świadkiem jak starsza pani wywróciła

Byłem świadkiem jak starsza pani wywróciła się przed sklepem. Nikt się nie kwapił do pomocy, więc podbiegłem i pomogłem jej wstać i zapytałem czy nic poważnego jej się nie stało. Jak okazała swoją wdzięczność? Okładając mnie laską i wyzywając od zboczeńców.




REKLAMA

Pracuję w sklepie spożywczym. Pewnego dnia

Pracuję w sklepie spożywczym. Pewnego dnia pojawiła się paniusia z psem, yorkiem. Informuję ją kulturalnie, żeby jednak pieska do sklepu nie brała, bo szefostwo sobie nie życzy. Paniusia strzela foszek, bierze pieska w ręce i nim się zorientowałam, co chce zrobić, wkłada go do stojaka z pieczywem. Wyskakuję zza lady, pytam, co ona robi, ta tylko na mnie patrzy jak na idiotkę i się śmieje. A potem zabrała psa i wyszła cała dumna z siebie. Całe pieczywo do wyrzucenia, stojak do dezynfekcji i reszta dnia spędzona na tłumaczeniu klientom, czemu nie ma chleba. Paniusia uchwycona na kamerach, więc szef się uparł, że ją znajdzie i każe płacić za straty.




REKLAMA

REKLAMA