Szef wparował do mnie do biura i poprosił - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Szef wparował do mnie do biura i poprosił

Szef wparował do mnie do biura i poprosił o telefon służbowy bo musi natychmiast zadzwonić. Miał ton nieznoszący sprzeciwu, więc dałem mu telefon. Minęły 2 tygodnie i ja zdążyłem zapomnieć o tym incydencie i wtedy szef przyniósł do mnie wydrukowany rejestr rozmów z podkreślonymi paroma numerami, twierdząc, że to linie rozrywkowe dla dorosłych. Nie mając sobie nic do zarzucenia spokojnie powiedziałem mu, że przecież dzień i godzina pokrywa się z czasem kiedy on korzystał z mojego telefonu. On poszedł w zaparte, stwierdził, że nigdy z mojego telefonu nie korzystał i albo dostaję dyscyplinarkę albo zgadzam się o obniżenie pensji o 30%. Nie dałem się zastraszyć i złożyłem wypowiedzenie i zgłosiłem sprawę do PIP, ale olbrzymi niesmak i tak pozostał.




REKLAMA

Byłem na zakupach w markecie agd. Szukałem

Byłem na zakupach w markecie agd. Szukałem miniaturowej lodówki do mieszkania szykowanego na wynajem i przy jednej akurat stał bardzo niski chłopak (karzeł) zasłaniając częściowo plakietkę z cenę. Wychyliłem się raz w jedną, raz w drugą stronę i wtedy dostałem niespodziewany cios w klejnoty. Karzeł purpurowy ze złości zaczął wykrzykiwać, że mam się przestać z niego chamsko nabijać. Nie dość, że nic złego nie zrobiłem, zupełnie bezpodstawnie dostałem w jajka, to jeszcze ochrona poprosiła mnie o wyjście ze sklepu.



Facet mnie zostawił dla innej. To było tuż

Facet mnie zostawił dla innej. To było tuż po studiach, więc wróciłam szukać pracy do swojego miasta rodzinnego. Poznałam tu świetnego gościa i przez kolejne dwa lata świetnie nam się układało. Dopóki ukochany nie pojechał na konferencję, gdzie zdradził mnie z TĄ SAMĄ typiarą, przez którą rozpadł się mój poprzedni związek.




REKLAMA

REKLAMA