Szef wparował do mnie do biura i poprosił - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Szef wparował do mnie do biura i poprosił

Szef wparował do mnie do biura i poprosił o telefon służbowy bo musi natychmiast zadzwonić. Miał ton nieznoszący sprzeciwu, więc dałem mu telefon. Minęły 2 tygodnie i ja zdążyłem zapomnieć o tym incydencie i wtedy szef przyniósł do mnie wydrukowany rejestr rozmów z podkreślonymi paroma numerami, twierdząc, że to linie rozrywkowe dla dorosłych. Nie mając sobie nic do zarzucenia spokojnie powiedziałem mu, że przecież dzień i godzina pokrywa się z czasem kiedy on korzystał z mojego telefonu. On poszedł w zaparte, stwierdził, że nigdy z mojego telefonu nie korzystał i albo dostaję dyscyplinarkę albo zgadzam się o obniżenie pensji o 30%. Nie dałem się zastraszyć i złożyłem wypowiedzenie i zgłosiłem sprawę do PIP, ale olbrzymi niesmak i tak pozostał.




REKLAMA

Niedaleko domu mam schronisko dla psów.

Niedaleko domu mam schronisko dla psów. Regularnie pomagam sprzątać czy wyprowadzać psiaki. W zeszłym tygodniu zostałem ugryziony... przez pana, który chciał podrzucić swojego pupila przywiązując do go płotu. Zwróciłem mu uwagę, że mógłby mieć chociaż na tyle odwagi żeby wejść do środka i porozmawiać z wolontariuszami.




REKLAMA

Parę lat temu koleżanka, w której byłem

Parę lat temu koleżanka, w której byłem zakochany, zgubiła ulubiony pierścionek na imprezie w plenerze. Masa ludzi go szukała, ale to ja go przypadkiem znalazłem. Kumpela podziękowała mi słowami: "Niesamowite, jesteś jak Gollumn!". Zauroczenie dawno już mi minęło, ale ksywa do mnie już przylgnęła na stałe.




REKLAMA

REKLAMA