Mieszkamy na obrzeżach miasta w mało - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Mieszkamy na obrzeżach miasta w mało

Mieszkamy na obrzeżach miasta w mało zaludnionej okolicy. Sporo jest za to zwierząt. Wieczorem wracaliśmy całą rodziną z zakupów i w ostatniej chwili dostrzegłem jeża przechodzącego przez drogę. Cudem udało mi się go nie rozjechać. Dzieciaki zaczęły wykrzykiwać radośnie "Tata, obrońca jeżów z super refleksem!"i wtedy pod maskę wbiegł nam dzik. Takie uroki mieszkania na wygwizdowie.




REKLAMA

Na imprezie rodzinnej, ojciec mojego chłopaka

Na imprezie rodzinnej, ojciec mojego chłopaka zaczął się do mnie przystawiać w dość nachalny sposób. Próbowałam jakoś załagodzić sytuację bez afery i wtedy z ukrycia wyskoczył mój chłopak i zaczął się na mnie wydzierać. Okazało się, że to był "test"czy ukochany nadal będzie mi się podobać za 30 lat i ich zdaniem go oblałam. Dla mnie cała sytuacja była patologiczna i rzuciłam chłopaka z marszu, ale wciąż się zastanawiam jak ich zdaniem powinnam była się zachować żeby ten ich test zaliczyć.




REKLAMA

Odebrałam dzisiaj młodego z przedszkola i

Odebrałam dzisiaj młodego z przedszkola i korzystając z ładnej pogody poszliśmy na mały spacer. Na ławce w parku leżał zalany w trupa menel w stroju Świętego Mikołaja (ktoś go musiał wyrzucić na śmietnik). Synek stwierdził, że to były zwłoki Mikołaja. Sytuacja była tak beznadziejna, że w końcu mu powiedziałam, że Mikołaj tak naprawdę nie istnieje, ale to wcale nie polepszyło mu humoru.




REKLAMA

REKLAMA