Moja żona wyhaczyła w zeszłym roku super - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Moja żona wyhaczyła w zeszłym roku super

Moja żona wyhaczyła w zeszłym roku super promocję na bilety do Tajlandii na grudzień. Szef zaczął się pieklić bo to najlepszy okres sprzedażowy, że chyba śnię jeśli mi się wydaje, że on mi na to pozwoli, etc. Zawsze był dla mnie spoko, ale tym razem diabeł w niego wstąpił i przez parę dni otwarcie mi docinał przy reszcie pracowników i rzucał głupimi tekstami, że może on ode mnie odkupi te bilety skoro ja i tak ich nie wykorzystam, etc. W końcu nie wytrzymałem i również przy wszystkich spokojnie powiedziałem, że chyba zapomina kiedy mi się kończy umowa (na długo przed planowanym urlopem). Tak mu zmiękła rura, że ostatecznie błagał mnie o zostanie w firmie. Na urlop poleciałem, a do tego dostałem sporą podwyżkę i publiczne przeprosiny.




REKLAMA

Szukaliśmy z narzeczonym ozdób i akcesoriów

Szukaliśmy z narzeczonym ozdób i akcesoriów do nowego mieszkania i trochę się posprzeczaliśmy. Czekając na windę każde z nas zatopiło się w myślach. Przyjechała winda, wsiadłam i odruchowo chwyciłam ukochanego za rękę. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że coś jest nie tak - trzymałam za rękę starszego pana, któremu najwyraźniej bardzo to odpowiadało. Mój facet stał z drugiej strony i przyglądał się całej sytuacji z głupim uśmiechem przylepionym do twarzy.




REKLAMA

Pracuję w sklepie. Podszedł do mnie dzisiaj

Pracuję w sklepie. Podszedł do mnie dzisiaj młody chłopak i zapytał co to za muzyka akurat leci bo bardzo mu się podoba. Szczerze zdumiona, zgodnie z prawdą, powiedziałam mu, że nie mamy nawet głośników w sklepie. Chłopak pomacał się po uszach, wyjął słuchawki i zrobił się w moment czerwony. Ja mu niezbyt pomogłam parskając niekontrolowanym śmiechem.




REKLAMA

REKLAMA