Moja żona wyhaczyła w zeszłym roku super - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Moja żona wyhaczyła w zeszłym roku super

Moja żona wyhaczyła w zeszłym roku super promocję na bilety do Tajlandii na grudzień. Szef zaczął się pieklić bo to najlepszy okres sprzedażowy, że chyba śnię jeśli mi się wydaje, że on mi na to pozwoli, etc. Zawsze był dla mnie spoko, ale tym razem diabeł w niego wstąpił i przez parę dni otwarcie mi docinał przy reszcie pracowników i rzucał głupimi tekstami, że może on ode mnie odkupi te bilety skoro ja i tak ich nie wykorzystam, etc. W końcu nie wytrzymałem i również przy wszystkich spokojnie powiedziałem, że chyba zapomina kiedy mi się kończy umowa (na długo przed planowanym urlopem). Tak mu zmiękła rura, że ostatecznie błagał mnie o zostanie w firmie. Na urlop poleciałem, a do tego dostałem sporą podwyżkę i publiczne przeprosiny.




REKLAMA

Obudziły mnie z drzemki podejrzane dźwięki.

Obudziły mnie z drzemki podejrzane dźwięki. Mieszkam sama więc stwierdziłam, że to włamywacz i ukryłam się za drzwiami z wielką patelnią (akurat była na wierzchu). Mój chłopak urwał się z pracy wcześniej i chciał mi zrobić niespodziankę, ale ja zaskoczyłam go chyba bardziej. Nabiłam mu również bardzo okazałe limo.




REKLAMA

Korzystając z toalety w centrum handlowym

Korzystając z toalety w centrum handlowym puściłam potwornie głośnego bąka, spotęgowanego jeszcze przez muszlę. Za drzwiami rozległo się płakanie małej dziewczynki i krzyki: "Obiecałaś, że nie ma się czego bać!". Po wyjściu z kabiny matka spojrzała na mnie z wielkim wyrzutem, ale nie dziwię się jej bo obawiam się, że dziecko będzie się bało toalet publicznych przez następnych parę lat.




REKLAMA

REKLAMA