Zawsze jak jadę w delegację to coś się - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Zawsze jak jadę w delegację to coś się

Zawsze jak jadę w delegację to coś się w domu złego dzieje. Tym razem też tak było, w środku dnia zadzwoniła do mnie zapłakana żona i powiedziała, że nasza córka nie spała całą noc bo ją dopadła grypa żołądkowa. Małżonka była już na skraju wyczerpania i chciała mi się po prostu wypłakać. Godzinę później zadzwoniłem do niej zapytać jak wygląda sytuacja i czy może nie poprosić mojej siostry o pomoc. Dopiero co zasnęła!




REKLAMA

Obudziły mnie z drzemki podejrzane dźwięki.

Obudziły mnie z drzemki podejrzane dźwięki. Mieszkam sama więc stwierdziłam, że to włamywacz i ukryłam się za drzwiami z wielką patelnią (akurat była na wierzchu). Mój chłopak urwał się z pracy wcześniej i chciał mi zrobić niespodziankę, ale ja zaskoczyłam go chyba bardziej. Nabiłam mu również bardzo okazałe limo.




REKLAMA

Korzystając z toalety w centrum handlowym

Korzystając z toalety w centrum handlowym puściłam potwornie głośnego bąka, spotęgowanego jeszcze przez muszlę. Za drzwiami rozległo się płakanie małej dziewczynki i krzyki: "Obiecałaś, że nie ma się czego bać!". Po wyjściu z kabiny matka spojrzała na mnie z wielkim wyrzutem, ale nie dziwię się jej bo obawiam się, że dziecko będzie się bało toalet publicznych przez następnych parę lat.




REKLAMA

REKLAMA