Umówiłam się na pierwszą randkę z facetem, - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Umówiłam się na pierwszą randkę z facetem,

Umówiłam się na pierwszą randkę z facetem, który uparł się, że przyjedzie po mnie samochodem, bo kupił nową furę. Powinnam była się wycofać już wtedy. Auto fajne, ale dla mnie samochód ma być tani w utrzymaniu i bezawaryjny, reszta nie ma większego znaczenia. Pojechał mega okrężną drogą, żeby "mieć przyjemność z jazdy". Później zajechał na stację zatankować, a kiedy już zaczynałam się niecierpliwić pojechał jeszcze na myjnię "opłukać auto". Szorował i tak już czyściutki samochód przez 50 minut i jeszcze zapytał czy nie chcę mu odkurzyć wnętrza bo i tak się nudzę. Wkurzona kazałam się odwieźć. Zrobił to z radością, bo mógł znowu pojechać okrężną drogą.




REKLAMA

Regularnie docinamy sobie z koleżanką z

Regularnie docinamy sobie z koleżanką z pracy. Znamy się jak łyse konie, od prawie 30 lat i to docinanie to taka nasza forma prymitywnej rozrywki. Ostatnio na cel wzięliśmy swoje podbródki i akurat kiedy koleżanka nabijała się z mojego weszła nasza nowa przełożona - babka ze sporą nadwagą. Spojrzała na mnie i powiedziała, że faktycznie mam zabawny podbródek. Nie spodziewałam się ataku z jej strony i odruchowo odparowałam: "Przynajmniej mam tylko jeden!".




REKLAMA

Na wyjściu ze sklepu nasza 2 letnia córka

Na wyjściu ze sklepu nasza 2 letnia córka zaczęła krzyczeć: "Mamo czemu nie zapłaciłaś za rzeczy?!". Parę osób spojrzało w naszą stronę, w tym dwie sąsiadki z osiedla. Podbiegła do nas ochrona, więc zainteresowanie rosło. Szybko wyjaśniłam córce i wszystkim gapiom, że tylko mierzyłam, a za to płacić nie trzeba. Sama z siebie pokazałam również, że nic nie wyniosłam. Sąsiadeczki rozpłynęły się do tego czasu w powietrzu i teraz po osiedlu krążą ploty, że jestem kleptomanką.




REKLAMA

REKLAMA