Raz w roku wpada do nas do pracy fotograf - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Raz w roku wpada do nas do pracy fotograf

Raz w roku wpada do nas do pracy fotograf i robimy sobie pamiątkowe zdjęcie zbiorcze. Kadrowa, która za to odpowiada nie chce nigdy nas uprzedzać bo uważa, że dzięki temu nikt się nie stroi i wychodzi naturalnie. Trzeci rok z rzędu miałam akurat na sobie tę samą koszulkę. Nie jest ani jakaś wyjątkowa, ani szczególnie często jej nie ubieram, ale akurat tak wyszło. Zdjęcia pamiątkowe wieszamy na tablicy korkowej, więc doskonale widać tą nieszczęsną koszulkę. Wszyscy się teraz nabijają, że mam tylko tą jedną




NASTĘPNA HISTORIA >>



REKLAMA

Miałem kiedyś współlokatora, który rozkładał

Miałem kiedyś współlokatora, który rozkładał landrynki na podłodze, czekał aż obejdą je mrówki i potem zjadał je razem z mrówkami. Twierdził, że to niesamowite smaczne i zdrowe, ale mnie jakoś nigdy nie przekonał. Miał też inne dziwne zachowania więc szybko go wywaliłem. Od tego czasu minęło już grubo ponad rok, a ja wciąż nie mogę się pozbyć tych pierd*lonych mrówek!




REKLAMA

Pracuję w hurtowni budowlanej w małym

Pracuję w hurtowni budowlanej w małym miasteczku. Każdy się tu zna przynajmniej z widzenia. Pewnego dnia w pracy wydając towar klientowi zauważyłem, że dziwnie się na mnie patrzy. Gdy wkładałem do jego bagażnika ostatni worek poczułem, że zatrzaskują się jego drzwi - zatrzymały się na mojej głowie zostawiając piękny ślad. Potem usłyszałem od klienta, że to za jego córkę i mam się cieszyć że jeszcze żyję. Najgorsze jest to, że gość wraca praktycznie codziennie i mnie obserwuje. Na koniec muszę wspomnieć, że w tym miasteczku mieszkam od niedawna, a jego córki nigdy nawet na oczy nie widziałem.




REKLAMA

REKLAMA