Poszłam z koleżanką na zakupy. Wydawało - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Poszłam z koleżanką na zakupy. Wydawało

Poszłam z koleżanką na zakupy. Wydawało mi się, że potrafię przeglądać ciuchy bez końca, ale kumpela to dopiero twarda zawodniczka. Po paru godzinach i dziesiątkach, jeśli nie setkach, przymierzonych kreacji miałam już kompletnie dość, a ona zdawała się dopiero rozkręcać. Kiedy poprosiła mnie o szczerą opinię, zgodnie z prawdą powiedziałam, że spodnie całkiem spoko, ale z bluzką ma nawet nie żartować bo jest okropna... i wtedy do mnie dotarło, że ona w niej chodzi od rana. Przynajmniej dzięki temu strzeliła focha i straciła ochotę na dalsze buszowanie w ciuchach.




REKLAMA

Mój facet bardzo często zakrada się za mną

Mój facet bardzo często zakrada się za mną i znienacka nadstawia twarz do całusa. Tak silnie mnie do tego przyzwyczaił, że dzisiaj odruchowo pocałowałam w policzek jakiegoś dziadka bo nachylił się tuż obok mnie do rozkładu jazdy na przystanku. Przeprosiłam, ze wstydu zrobiłam się purpurowa... i nie wiedząc co innego zrobić uciekłam, a ludzie którzy akurat stali na przystanku odprowadzili mnie badawczo-rozbawionymi spojrzeniami.




REKLAMA

Wbrew zaleceniom całego zespołu, szef

Wbrew zaleceniom całego zespołu, szef zatrudnił na okres próbny studenciaka, który nie miał ani wiedzy ani motywacji, a jego jedyną zaletą była chęć pracy za stawkę mocno poniżej rynkowej. Szef stwierdził, że nia ma kasy, a chłopak szybko się nauczy. Pierwszego dnia nauczył się, że Java i JavaScript to nie to samo - dla laika to pewnie nic takiego, ale dla "doświadczonego programisty"za jakiego się podawał to już podstawowa luka we wiedzy. Drugiego dnia nauczył się, że nasz główny serwer firmowy to nie jest drukarka - wyłączył go niechcący, bo "nie wiedział jak włączyć tą drukarkę". Tego dnia nauczył się również, że nie warto ściemniać bo z okresu próbnego można wylecieć w moment.




REKLAMA

REKLAMA