Poszłam z koleżanką na zakupy. Wydawało - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Poszłam z koleżanką na zakupy. Wydawało

Poszłam z koleżanką na zakupy. Wydawało mi się, że potrafię przeglądać ciuchy bez końca, ale kumpela to dopiero twarda zawodniczka. Po paru godzinach i dziesiątkach, jeśli nie setkach, przymierzonych kreacji miałam już kompletnie dość, a ona zdawała się dopiero rozkręcać. Kiedy poprosiła mnie o szczerą opinię, zgodnie z prawdą powiedziałam, że spodnie całkiem spoko, ale z bluzką ma nawet nie żartować bo jest okropna... i wtedy do mnie dotarło, że ona w niej chodzi od rana. Przynajmniej dzięki temu strzeliła focha i straciła ochotę na dalsze buszowanie w ciuchach.




REKLAMA

Mieszkam na dwunastym piętrze wieżowca.

Mieszkam na dwunastym piętrze wieżowca. Wracam dzisiaj z pracy, a nad windą wyświetla się komunikat o awarii. Kondycję mam przeciętną, ale jak trzeba to trzeba. Koło dziesiątego piętra zaczęłam podpierać się o drabinkę ręką, którą trzymałam klucze. Gdy zmieniałam uchwyt, klucze wyśliznęły mi się z ręki i poleciały na samiutki dół. W mieszkaniu nikogo nie było, więc jedyna opcja to iść po nie i wrócić. To prawdziwy cud, że nie dostałam ataku serca, wchodząc tam drugi raz.




REKLAMA

Leżałam w szpitalu na zapalenie płuc, już

Leżałam w szpitalu na zapalenie płuc, już pod koniec hospitalizacji miałam mieć prześwietlenie nerek a wieczorem dzień przed badaniem czekała mnie... lewatywa. Po owym nieprzyjemnym zabiegu musiałam chwilę poleżeć na kozetce i dopiero mogłam się udać do toalety, no więc leże już tak chyba z minutę i nagle zebrało mi się na potężne kichnięcie. Już nie miałam z czym iść do wc.




REKLAMA

REKLAMA