Nie lubię biżuterii. Nigdy nie nosiłam - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Nie lubię biżuterii. Nigdy nie nosiłam

Nie lubię biżuterii. Nigdy nie nosiłam łańcuszków, pierścionków ani kolczyków. Mój mąż miał więc trudne zadanie, kiedy planował oświadczyny. Nie dość, że kompletnie nie miał wskazówek co do mojego gustu to jeszcze nie znał rozmiaru mojego palca. Po jakiejś suto zakrapianej imprezie ocenił, że i tak się nie obudzę i zaczął przymierzać mi różne pierścionki pożyczone od siostry. Weszły gładko, ale gorzej poszło mu ściąganie. W końcu obudził mnie o 4 nad ranem i zabrał na pogotowie bo palec już mi puchł.




REKLAMA

Sąsiad poszedł kiedyś na rozmowę o pracę

Sąsiad poszedł kiedyś na rozmowę o pracę i pomylił wejścia do budynku. Trafił do głównego konkurenta firmy, do której aplikował. Miał wyjątkowego pecha bo trafił na niezłego śmieszka. Koleś przeprowadził z nim godzinną rozmowę, a na koniec poinformował go, że to zła firma, że oni nikogo obecnie nie szukają, ale lubi odwalać takie akcje bo zdarza się to całkiem regularnie, a większość kandydatów wstydzi się wyjaśnić sytuację z właściwą firmą, więc osłabia w ten sposób konkurencję.




REKLAMA

Szef wezwał mnie do siebie i przez 30 minut

Szef wezwał mnie do siebie i przez 30 minut wychwalał moje zaangażowanie, nieszablonowe pomysły, naturalne cechy przywódcze, itp. Byłem pewien, że za chwilę dostanę awans i zacząłem gorączkowo liczyć w myślach jaka podwyżka może być realna w takiej sytuacji. Z rozmyślań wyrwał mnie kierownik słowami: "I właśnie dlatego tak ciężko nam będzie się z Tobą rozstać, ale jestem pewien, że szybko znajdziesz coś nowego".




REKLAMA

REKLAMA