Przeprowadzałem ostatnio rekrutację. - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Przeprowadzałem ostatnio rekrutację.

Przeprowadzałem ostatnio rekrutację. Przewinęła się masa dziwnych osób, ale wszystkich przebił koleś, który na początku rozmowy zapytał czy będzie mi przeszkadzało jeśli wyciągnie folię bąbelkową bo tak go bardzo relaksuje. Przez całą rozmowę pykał te przeklęte bąbelki, a kiedy po jakimś czasie się wypstrykał i odetchnąłem z ulgą... wyciągnął nową folię. Szkoda, bo gdyby nie to to pewnie bym go wskazał jako najlepszego kandydata.




REKLAMA

Sąsiad poszedł kiedyś na rozmowę o pracę

Sąsiad poszedł kiedyś na rozmowę o pracę i pomylił wejścia do budynku. Trafił do głównego konkurenta firmy, do której aplikował. Miał wyjątkowego pecha bo trafił na niezłego śmieszka. Koleś przeprowadził z nim godzinną rozmowę, a na koniec poinformował go, że to zła firma, że oni nikogo obecnie nie szukają, ale lubi odwalać takie akcje bo zdarza się to całkiem regularnie, a większość kandydatów wstydzi się wyjaśnić sytuację z właściwą firmą, więc osłabia w ten sposób konkurencję.




REKLAMA

Szef wezwał mnie do siebie i przez 30 minut

Szef wezwał mnie do siebie i przez 30 minut wychwalał moje zaangażowanie, nieszablonowe pomysły, naturalne cechy przywódcze, itp. Byłem pewien, że za chwilę dostanę awans i zacząłem gorączkowo liczyć w myślach jaka podwyżka może być realna w takiej sytuacji. Z rozmyślań wyrwał mnie kierownik słowami: "I właśnie dlatego tak ciężko nam będzie się z Tobą rozstać, ale jestem pewien, że szybko znajdziesz coś nowego".




REKLAMA

REKLAMA