Mamy w domu zamek, którego nie używamy bo - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Mamy w domu zamek, którego nie używamy bo

Mamy w domu zamek, którego nie używamy bo nigdy nie dostaliśmy od poprzednich właścicieli klucza do niego, a nie jest to model z wymienną wkładką. W drugim zamku wymieniliśmy wkładkę i z tego wszyscy korzystają. Sąsiedzi mówią, że po klatce kręciły się dzisiaj jakieś podejrzane typki i nasz owczarek źle na nich reagował. Rzucał się na drzwi i szczekał. Przy okazji przypadkiem przekręcił zasuwkę od wspomnianego zamka, do którego nikt nie ma klucza. Mieszkamy na 9 piętrze. Wezwany spec z zabezpieczeniami do wspinaczki wysokościowej wszedł przez balkon od sąsiada z góry. Za swoją usługę skasował nas 1000 złotych.




REKLAMA

Byłem z kumplami na meczu koszykówki.

Byłem z kumplami na meczu koszykówki. W przerwie tańczyły czirliderki i jeden z kumpli zaczął w niewybrednych słowach komentować ich wdzięki. Nagle dziadek siedzący rząd przede mną wstał i oblał mnie lodowatym napojem bo jedna z nich okazała się być jego wnuczką.




REKLAMA

Od niedawna pracuje u nas w biurze nowa

Od niedawna pracuje u nas w biurze nowa dziewczyna. Dzisiaj dowiedziała się, że mieszkamy niedaleko siebie i zaproponowała, że mnie podrzuci po robocie do domu. Miała zawalone siedzenie pasażera, więc siadłam z tyłu. Zatrzymała ją policja za przepaloną żarówkę, ale nie dostała mandatu a policjant zaczął z nią flirtować i próbować wyciągnąć od niej numer. Był taki napalony, że nie zwrócił na mnie nawet uwagi. W czym problem? Tym policjantem był mój mąż!




REKLAMA

REKLAMA