Mam wielki problem ze słodyczami. Obiecałam - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Mam wielki problem ze słodyczami. Obiecałam

Mam wielki problem ze słodyczami. Obiecałam sobie, że od nowego roku ograniczę ich podjadanie. Mąż w ramach żartu w tajemnicy przede mną kupił w necie alarm na szafkę. Miałam straszną ochotę na czekoladę, ale wstyd mi było przed małżonkiem tak wcześnie łamać postanowienie, więc poczekałam aż zaśnie i zakradłam się do kuchni. Włączył się alarm... bardzo głośny alarm... bardzo głośny alarm, którego żadne z nas nie umiało wyłączyć. Pod drzwiami zebrała się spora grupka sąsiadów i teraz praktycznie cały blok wie, że chciałam zjeść czekoladę w nocy!




REKLAMA

Moja współlokatorka ma nowego faceta. Od

Moja współlokatorka ma nowego faceta. Od samego początku nie przypadł mi do gustu - zachowywał się specyficznie, niby normalnie, ale jakoś tak mechanicznie. Kiedyś poprosiłam współlokatorkę, żeby obudziła mnie rano. Miałam projekt do dokończenia, a ona w przeciwieństwie do mnie jest rannym ptaszkiem. Punktualnie o godzinie 6.00 obudziło mnie lizania po twarzy... przez tego kolesia. Oboje mi jeszcze zrobili aferę, że przecież to nic takiego. Wyprowadziłam się jeszcze tego samego dnia.




REKLAMA

Ojciec ma jakieś problemy z plecami i

Ojciec ma jakieś problemy z plecami i poszedł do fizjoterapeuty, który przypisał mu ćwiczenia rozciągające. Staruszek wychodzi dwa razy dziennie do ogrodu (mieszkamy na parterze) i tam się rozciąga. Stęka przy tym, sapie niemiłosiernie, a czasem nawet krzyczy na całe osiedle. On nie widzi w tym problemu - ja za to wstydzę się za niego i za siebie.




REKLAMA

REKLAMA