Dwa lata temu mój mąż odkładał złożenie - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Dwa lata temu mój mąż odkładał złożenie

Dwa lata temu mój mąż odkładał złożenie naszych PITów na ostatnią chwilę. Ja je wypełniłam, jego zadaniem było jedynie je sprawdzić i wysłać elektronicznie. O godzinie 23 system był tak przeciążony, że nie było innego wyjścia - musiał pojechać na pocztę i odstać swoje w długiej kolejce bo liczy się przecież data stempla pocztowego. Mąż źle zaadresował kopertę, zmęczona pani w okienku tego nie wychwyciła i tak to parę dni później odebrałam list polecony od naszego urzędu skarbowego, a przynajmniej tak mi się początkowo wydawało. W środku były nasze PITy, które mąż wysłał do nas zamiast do skarbówki.




REKLAMA

Mieszkam w akademiku. Pojawiły się u nas

Mieszkam w akademiku. Pojawiły się u nas karaluchy, ale moim podstawowym problemem jest mój współlokator. Warunki akademikowe sprawiły, że wyrobiłem sobie naprawdę silny sen, bo inaczej nigdy bym nie dał rady spać. Współlokator postanowił sprawdzić ile karaluchów musi mi położyć na twarzy żebym się obudził. Okazuje się, że SIEDEM! Wszystko to nagrał na komórce i obawiam się, że do końca studiów wszyscy już będą do mnie mówić Karaluch.




REKLAMA

Moja dziewczyna jest wielką fanką kotów,

Moja dziewczyna jest wielką fanką kotów, a ja ich po prostu nie znoszę. Zęby unikać niepotrzebnych dyskusji już na początku związku skłamałem i powiedziałem, że uwielbiam koty ale niestety mam na nie straszne uczulenie. Wracam wczoraj z pracy, a tu na kanapie siedzi sobie hipoalergiczny kot syberyjski za miliony monet i zachwycona dziewczyna, która zaczęła mnie zapewniać, że to jest kot stworzony dla alergików.




REKLAMA

REKLAMA