Mieszkam za granicą i w sumie poza moim - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Mieszkam za granicą i w sumie poza moim

Mieszkam za granicą i w sumie poza moim mężczyzną nie mam nikogo z kim obchodziłabym święta. Wynajmujemy pokój w domu w którym jest jeszcze kilka innych osób, obok jest taki sam dom i mamy wspólny parking, który służy również jako miejsce na grilla, czy innego typu integracje. Większość sąsiadów to Rumuni (nie cyganie!) I oni mają uroczysty obiad w święta a nie tak jak my w wigilię. Z okazji ciepłego jak na grudzień wieczoru sąsiedzi robili grilla, więc my zanieśliśmy kilka tradycyjnych rzeczy, aby nie siedzieć samemu. Było dość zabawnie i wesoło, bo mieszanka jedzenia polskiego, rumuńskiego i grilla była bardzo ciekawa. Wysłałam też zdjęcie mojej mamie, aby nie martwiła się, że siedzę sama. W odpowiedzi dostałam, że to nie nasza Polska Wigilia, jak tak można i ogólnie fuj. Zrobiło mi się naprawdę przykro.




REKLAMA

Byłem z kumplami na meczu koszykówki.

Byłem z kumplami na meczu koszykówki. W przerwie tańczyły czirliderki i jeden z kumpli zaczął w niewybrednych słowach komentować ich wdzięki. Nagle dziadek siedzący rząd przede mną wstał i oblał mnie lodowatym napojem bo jedna z nich okazała się być jego wnuczką.




REKLAMA

Od niedawna pracuje u nas w biurze nowa

Od niedawna pracuje u nas w biurze nowa dziewczyna. Dzisiaj dowiedziała się, że mieszkamy niedaleko siebie i zaproponowała, że mnie podrzuci po robocie do domu. Miała zawalone siedzenie pasażera, więc siadłam z tyłu. Zatrzymała ją policja za przepaloną żarówkę, ale nie dostała mandatu a policjant zaczął z nią flirtować i próbować wyciągnąć od niej numer. Był taki napalony, że nie zwrócił na mnie nawet uwagi. W czym problem? Tym policjantem był mój mąż!




REKLAMA

REKLAMA