Zepsuło nam się auto, a ciężarnej żonie - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Zepsuło nam się auto, a ciężarnej żonie

Zepsuło nam się auto, a ciężarnej żonie zachciało się czipsów cebulowych. Chcąc jej wyjść naprzeciw, mimo ulewnego deszczu, pojechałem rowerem do najbliższego sklepu oddalonego o parę kilometrów. Zmokłem doszczętnie, ale zadowolony z siebie wręczyłem jej czipsy cebulowe. W zapasie miałem jeszcze bekonowe i serowe, ale małżonka zalała się łzami bo zmieniła zdanie i nagle chciała akurat paprykowe (przez całe życie ich nie cierpiała). Chcąc nie chcąc wsiadłem na rower i pojechałem po paprykowe. Ukochana w międzyczasie spałaszowała wszystkie czipsy przywiezione za pierwszym razem i na mój widok znowu zalała się łzami, bo chcę ją utuczyć.




REKLAMA

Wystawiliśmy teatrzyk dla dzieci, a kumpel

Wystawiliśmy teatrzyk dla dzieci, a kumpel zadzwonił, że miał wypadek i nie da rady. Założyłam więc jego przebranie i postanowiłam sama wystąpić w jego roli - pirata. Niektóre dzieci były na przedstawieniu już kolejny raz i zaczęły protestować, że nie jestem piratem bo jestem dziewczyną. Mała dziewczynka stanęła w mojej obronie i powiedziała, że przecież wyglądam jak pirat i mam żółte zęby jak prawdziwy pirat. Ten argument przekonał resztę niedowiarków i rozbawił rodziców, większość do łez.




REKLAMA

Stałem w popołudniowym korku. Ciepło na

Stałem w popołudniowym korku. Ciepło na dworze więc otworzyłem sobie okno na oścież. Jakiś szalony gołąb postanowił zrobić sobie skrót przez moje auto, tylko że ja miałem otwarte tylko jedno okno. Zanim udało mi się otworzyć drugie (to wcale nie jest takie łatwe ze spanikowanym ptakiem miotającym się po całym aucie) zarakał mnie i całe wnętrze.




REKLAMA

REKLAMA