Zepsuło nam się auto, a ciężarnej żonie - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Zepsuło nam się auto, a ciężarnej żonie

Zepsuło nam się auto, a ciężarnej żonie zachciało się czipsów cebulowych. Chcąc jej wyjść naprzeciw, mimo ulewnego deszczu, pojechałem rowerem do najbliższego sklepu oddalonego o parę kilometrów. Zmokłem doszczętnie, ale zadowolony z siebie wręczyłem jej czipsy cebulowe. W zapasie miałem jeszcze bekonowe i serowe, ale małżonka zalała się łzami bo zmieniła zdanie i nagle chciała akurat paprykowe (przez całe życie ich nie cierpiała). Chcąc nie chcąc wsiadłem na rower i pojechałem po paprykowe. Ukochana w międzyczasie spałaszowała wszystkie czipsy przywiezione za pierwszym razem i na mój widok znowu zalała się łzami, bo chcę ją utuczyć.




REKLAMA

Niedaleko domu mam schronisko dla psów.

Niedaleko domu mam schronisko dla psów. Regularnie pomagam sprzątać czy wyprowadzać psiaki. W zeszłym tygodniu zostałem ugryziony... przez pana, który chciał podrzucić swojego pupila przywiązując do go płotu. Zwróciłem mu uwagę, że mógłby mieć chociaż na tyle odwagi żeby wejść do środka i porozmawiać z wolontariuszami.




REKLAMA

Parę lat temu koleżanka, w której byłem

Parę lat temu koleżanka, w której byłem zakochany, zgubiła ulubiony pierścionek na imprezie w plenerze. Masa ludzi go szukała, ale to ja go przypadkiem znalazłem. Kumpela podziękowała mi słowami: "Niesamowite, jesteś jak Gollumn!". Zauroczenie dawno już mi minęło, ale ksywa do mnie już przylgnęła na stałe.




REKLAMA

REKLAMA