Przez parę nocy z rzędu budził nas kot, - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Przez parę nocy z rzędu budził nas kot,

Przez parę nocy z rzędu budził nas kot, który chciał iść na dwór, ale ostatecznie i tak nie wychodził bo na dworze jest za zimno (tylko właściciele kotów zrozumieją ten koci fenomen). Dzisiejszej nocy miauczenie było wyjątkowo nietypowe i aż się przestraszyłam, tym bardziej że męża nie było obok. Wchodzę do salonu, a tam kot śpi na swoim legowisku, a mężulek przeciągle i rozpaczliwie nad nim miauczy. Chciał w ten sposób się zemścić na kocie i pokazać mu jak to jest. Ostateczny efekt był taki: kot nic sobie z tego nie zrobił, my niewyspani kolejny raz, sąsiadka z dołu wypytująca czy z naszym kotem jest wszytko ok...




NASTĘPNA HISTORIA >>



REKLAMA

Miałem kiedyś współlokatora, który rozkładał

Miałem kiedyś współlokatora, który rozkładał landrynki na podłodze, czekał aż obejdą je mrówki i potem zjadał je razem z mrówkami. Twierdził, że to niesamowite smaczne i zdrowe, ale mnie jakoś nigdy nie przekonał. Miał też inne dziwne zachowania więc szybko go wywaliłem. Od tego czasu minęło już grubo ponad rok, a ja wciąż nie mogę się pozbyć tych pierd*lonych mrówek!




REKLAMA

Pracuję w hurtowni budowlanej w małym

Pracuję w hurtowni budowlanej w małym miasteczku. Każdy się tu zna przynajmniej z widzenia. Pewnego dnia w pracy wydając towar klientowi zauważyłem, że dziwnie się na mnie patrzy. Gdy wkładałem do jego bagażnika ostatni worek poczułem, że zatrzaskują się jego drzwi - zatrzymały się na mojej głowie zostawiając piękny ślad. Potem usłyszałem od klienta, że to za jego córkę i mam się cieszyć że jeszcze żyję. Najgorsze jest to, że gość wraca praktycznie codziennie i mnie obserwuje. Na koniec muszę wspomnieć, że w tym miasteczku mieszkam od niedawna, a jego córki nigdy nawet na oczy nie widziałem.




REKLAMA

REKLAMA