Przez parę nocy z rzędu budził nas kot, - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Przez parę nocy z rzędu budził nas kot,

Przez parę nocy z rzędu budził nas kot, który chciał iść na dwór, ale ostatecznie i tak nie wychodził bo na dworze jest za zimno (tylko właściciele kotów zrozumieją ten koci fenomen). Dzisiejszej nocy miauczenie było wyjątkowo nietypowe i aż się przestraszyłam, tym bardziej że męża nie było obok. Wchodzę do salonu, a tam kot śpi na swoim legowisku, a mężulek przeciągle i rozpaczliwie nad nim miauczy. Chciał w ten sposób się zemścić na kocie i pokazać mu jak to jest. Ostateczny efekt był taki: kot nic sobie z tego nie zrobił, my niewyspani kolejny raz, sąsiadka z dołu wypytująca czy z naszym kotem jest wszytko ok...




REKLAMA

Mój brat uznał za zabawne zamknięcie kota

Mój brat uznał za zabawne zamknięcie kota w szafie z moimi ubraniami. Kot siedział tam wiele godzin, bo ja byłam w pracy i w stresie poniszczył wszystko, co tam było, m.in. koronkowe sukienki, koszule z dość delikatnych materiałów oraz dwie ramoneski. Do tej pory kot unika mojego brata i panicznie boi się, gdy otwieram szafę. Dzięki, durniu.




REKLAMA

Mieszkam w małej miejscowości i prowadzę

Mieszkam w małej miejscowości i prowadzę prywatny sierociniec dla kotów - przygarniam bezpańskie kociaki, odbieram niechciane futrzaki od osób z internetu i daję im nowy dom. Zwierzaki są w różnym wieku, przy takiej ilości rzeczą normalną jest, że się docierają między sobą, a w końcu kiedyś też odchodzą, szybciej lub później. Jednak co się ostatnio wydarzyło, przeraziło mnie do głębi - okazało się, że paru z moich "życzliwych"na co dzień sąsiadów po kryjomu znęca się nad moimi podopiecznymi. Odkryłem to przypadkiem idąc skrótem przez pobliski lasek i widziałem, jak jeden z nich z okna szopy strzela wiatrówką do kotów. Chcąc dowiedzieć się co jeszcze robią odkryłem też porozkładane miski z zatrutym mlekiem czy jedzeniem a u jednego za ogrodzeniem nawet ciało zaginionego trzy dni wcześniej Fibiego. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że po zgłoszeniu sprawy na policję i nawet skierowaniu do sądu sprawa została umorzona z braku jakiejkolwiek winy podejrzanych. Zupełnie straciłem wiarę w ludzi.




REKLAMA

REKLAMA