Byłam z wizytą kontrolną u ginekologa. - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Byłam z wizytą kontrolną u ginekologa.

Byłam z wizytą kontrolną u ginekologa. Poprzedni przeszedł na emeryturę, a na jego miejsce zatrudnili młodego, przystojnego lekarza. Wydawał mi się znajomy, ale nie byłam pewna. Przez większość wizyty zachodziłam w głowę skąd mogę go znać, a on był bardzo profesjonalny i nie wydawał się mnie kojarzyć. Tajemnica rozwiązała się kiedy na pożegnanie powiedział: "Cieszę się, że przynajmniej Pani nie przeszkadza, że jesteśmy sąsiadami. Nie mieliśmy chyba okazji się formalnie zapoznać.". I dalej zaczął ze mną gadać o sąsiedzkich sprawach, a ja czułam że moja twarz nabiera coraz intensywniejszych czerwonych kolorów.




REKLAMA

W mojej poprzedniej pracy trafiłam na

W mojej poprzedniej pracy trafiłam na kierownika, który uparł się, że będzie mi uprzykrzał życie jak tylko będzie potrafił. Próbowałam coś wskórać, ale byłam tylko szeregowym pracownikiem i po paru miesiącach po prostu zrezygnowałam z pracy. W nowej pracy mam super zespół i super kierownictwo, więc nigdy nie żałowałam odejścia z tamtej firmy. Dzisiaj zaczęłam przeprowadzkę do nowego mieszkania. W trakcie noszenia kartonów wpadłam na sąsiada z naprzeciwka - tak to tamten kut*s.




REKLAMA

Facet z moich marzeń, w którym jestem od

Facet z moich marzeń, w którym jestem od miesięcy bezgranicznie zakochana w końcu mnie pocałował. Byłby to idealny moment gdyby nie to, że poluzowała mi się plomba i wpadła mu prosto do ust. Mało tego - koleś ukruszył sobie na niej własnego zęba!




REKLAMA

REKLAMA