Byłam z wizytą kontrolną u ginekologa. - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Byłam z wizytą kontrolną u ginekologa.

Byłam z wizytą kontrolną u ginekologa. Poprzedni przeszedł na emeryturę, a na jego miejsce zatrudnili młodego, przystojnego lekarza. Wydawał mi się znajomy, ale nie byłam pewna. Przez większość wizyty zachodziłam w głowę skąd mogę go znać, a on był bardzo profesjonalny i nie wydawał się mnie kojarzyć. Tajemnica rozwiązała się kiedy na pożegnanie powiedział: "Cieszę się, że przynajmniej Pani nie przeszkadza, że jesteśmy sąsiadami. Nie mieliśmy chyba okazji się formalnie zapoznać.". I dalej zaczął ze mną gadać o sąsiedzkich sprawach, a ja czułam że moja twarz nabiera coraz intensywniejszych czerwonych kolorów.




REKLAMA

Na studiach pracowałam na infolinii dużego

Na studiach pracowałam na infolinii dużego banku. Praca bardzo monotonna, ale godziny pracy były bardzo elastyczne i dzięki temu mogłam studiować dziennie. Zrezygnowałam kiedy na koniec egzaminu ustnego wypaliłam automatycznie wyuczoną w banku formułkę: "To ja dziękuję za telefon do nas!".




REKLAMA

Zastanawiam się nad rzuceniem pracy.

Zastanawiam się nad rzuceniem pracy. W biurze stałem się obiektem kpin od kiedy zatrudniono nową koleżankę - bardzo hojnie obdarzoną przez naturę. Wszyscy przywitali się z nią normalnie tylko ja wypaliłem "Cycki, to znaczy Piersi, to znaczy CZEŚĆ!".




REKLAMA

REKLAMA