Zepsuł nam się domofon. Znalazłam kolesia, - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Zepsuł nam się domofon. Znalazłam kolesia,

Zepsuł nam się domofon. Znalazłam kolesia, który zgodził się przyjechać naprawić dzisiaj rano - za podwójną stawkę, bo tuż przed świętami, a on ma masę zleceń. Ubłagałam wczoraj szefa, żebym mogła przyjechać do pracy trochę później i czekałam cierpliwie na speca. Kiedy spóźniał się już 20 minut zadzwoniłam do niego, ale nie odbierał. Czekałam jeszcze 40 minut i co jakiś czas próbowałam się do niego dodzwonić. Kiedy odebrał był bardzo wkurzony, że go tak nękam, a nie byłam w domu o umówionym czasie. Zdziwiłam się bo przecież nigdzie się nie ruszałem. Facet powiedział: "Jasne, jasne. Dzwoniłem domofonem i nikt nie odbierał, więc proszę mi tu nie ściemniać i się rozłączył". Prawdziwy geniusz mi się trafił!




REKLAMA

Wystawiliśmy teatrzyk dla dzieci, a kumpel

Wystawiliśmy teatrzyk dla dzieci, a kumpel zadzwonił, że miał wypadek i nie da rady. Założyłam więc jego przebranie i postanowiłam sama wystąpić w jego roli - pirata. Niektóre dzieci były na przedstawieniu już kolejny raz i zaczęły protestować, że nie jestem piratem bo jestem dziewczyną. Mała dziewczynka stanęła w mojej obronie i powiedziała, że przecież wyglądam jak pirat i mam żółte zęby jak prawdziwy pirat. Ten argument przekonał resztę niedowiarków i rozbawił rodziców, większość do łez.




REKLAMA

Stałem w popołudniowym korku. Ciepło na

Stałem w popołudniowym korku. Ciepło na dworze więc otworzyłem sobie okno na oścież. Jakiś szalony gołąb postanowił zrobić sobie skrót przez moje auto, tylko że ja miałem otwarte tylko jedno okno. Zanim udało mi się otworzyć drugie (to wcale nie jest takie łatwe ze spanikowanym ptakiem miotającym się po całym aucie) zarakał mnie i całe wnętrze.




REKLAMA

REKLAMA