Zepsuł nam się domofon. Znalazłam kolesia, - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Zepsuł nam się domofon. Znalazłam kolesia,

Zepsuł nam się domofon. Znalazłam kolesia, który zgodził się przyjechać naprawić dzisiaj rano - za podwójną stawkę, bo tuż przed świętami, a on ma masę zleceń. Ubłagałam wczoraj szefa, żebym mogła przyjechać do pracy trochę później i czekałam cierpliwie na speca. Kiedy spóźniał się już 20 minut zadzwoniłam do niego, ale nie odbierał. Czekałam jeszcze 40 minut i co jakiś czas próbowałam się do niego dodzwonić. Kiedy odebrał był bardzo wkurzony, że go tak nękam, a nie byłam w domu o umówionym czasie. Zdziwiłam się bo przecież nigdzie się nie ruszałem. Facet powiedział: "Jasne, jasne. Dzwoniłem domofonem i nikt nie odbierał, więc proszę mi tu nie ściemniać i się rozłączył". Prawdziwy geniusz mi się trafił!




REKLAMA

Byłem na zakupach w markecie agd. Szukałem

Byłem na zakupach w markecie agd. Szukałem miniaturowej lodówki do mieszkania szykowanego na wynajem i przy jednej akurat stał bardzo niski chłopak (karzeł) zasłaniając częściowo plakietkę z cenę. Wychyliłem się raz w jedną, raz w drugą stronę i wtedy dostałem niespodziewany cios w klejnoty. Karzeł purpurowy ze złości zaczął wykrzykiwać, że mam się przestać z niego chamsko nabijać. Nie dość, że nic złego nie zrobiłem, zupełnie bezpodstawnie dostałem w jajka, to jeszcze ochrona poprosiła mnie o wyjście ze sklepu.



Facet mnie zostawił dla innej. To było tuż

Facet mnie zostawił dla innej. To było tuż po studiach, więc wróciłam szukać pracy do swojego miasta rodzinnego. Poznałam tu świetnego gościa i przez kolejne dwa lata świetnie nam się układało. Dopóki ukochany nie pojechał na konferencję, gdzie zdradził mnie z TĄ SAMĄ typiarą, przez którą rozpadł się mój poprzedni związek.




REKLAMA

REKLAMA