Zepsuł nam się domofon. Znalazłam kolesia, - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Zepsuł nam się domofon. Znalazłam kolesia,

Zepsuł nam się domofon. Znalazłam kolesia, który zgodził się przyjechać naprawić dzisiaj rano - za podwójną stawkę, bo tuż przed świętami, a on ma masę zleceń. Ubłagałam wczoraj szefa, żebym mogła przyjechać do pracy trochę później i czekałam cierpliwie na speca. Kiedy spóźniał się już 20 minut zadzwoniłam do niego, ale nie odbierał. Czekałam jeszcze 40 minut i co jakiś czas próbowałam się do niego dodzwonić. Kiedy odebrał był bardzo wkurzony, że go tak nękam, a nie byłam w domu o umówionym czasie. Zdziwiłam się bo przecież nigdzie się nie ruszałem. Facet powiedział: "Jasne, jasne. Dzwoniłem domofonem i nikt nie odbierał, więc proszę mi tu nie ściemniać i się rozłączył". Prawdziwy geniusz mi się trafił!




REKLAMA

Niedaleko domu mam schronisko dla psów.

Niedaleko domu mam schronisko dla psów. Regularnie pomagam sprzątać czy wyprowadzać psiaki. W zeszłym tygodniu zostałem ugryziony... przez pana, który chciał podrzucić swojego pupila przywiązując do go płotu. Zwróciłem mu uwagę, że mógłby mieć chociaż na tyle odwagi żeby wejść do środka i porozmawiać z wolontariuszami.




REKLAMA

Parę lat temu koleżanka, w której byłem

Parę lat temu koleżanka, w której byłem zakochany, zgubiła ulubiony pierścionek na imprezie w plenerze. Masa ludzi go szukała, ale to ja go przypadkiem znalazłem. Kumpela podziękowała mi słowami: "Niesamowite, jesteś jak Gollumn!". Zauroczenie dawno już mi minęło, ale ksywa do mnie już przylgnęła na stałe.




REKLAMA

REKLAMA