Pracuję w karczmie specjalizującej się w - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Pracuję w karczmie specjalizującej się w

Pracuję w karczmie specjalizującej się w obfitych, sytych potrawach. Przyszła ostatnio do nas parka w średnim wieku. Facet zamówił golonkę i litrowego browara, ale babka na wszystko kręciła nosem twierdząc, że jest na diecie i najchętniej to by zamówiła sałatkę. Odpowiedziałam, że sałatek nie mamy i poza zupą wodną (taki głupi żarcik) raczej nic dietetycznego w menu nie znajdzie. Babka żartu nie złapała i uradowana zamówiła małą porcję zupy wodnej.




REKLAMA

Byłem na zakupach w markecie agd. Szukałem

Byłem na zakupach w markecie agd. Szukałem miniaturowej lodówki do mieszkania szykowanego na wynajem i przy jednej akurat stał bardzo niski chłopak (karzeł) zasłaniając częściowo plakietkę z cenę. Wychyliłem się raz w jedną, raz w drugą stronę i wtedy dostałem niespodziewany cios w klejnoty. Karzeł purpurowy ze złości zaczął wykrzykiwać, że mam się przestać z niego chamsko nabijać. Nie dość, że nic złego nie zrobiłem, zupełnie bezpodstawnie dostałem w jajka, to jeszcze ochrona poprosiła mnie o wyjście ze sklepu.



Facet mnie zostawił dla innej. To było tuż

Facet mnie zostawił dla innej. To było tuż po studiach, więc wróciłam szukać pracy do swojego miasta rodzinnego. Poznałam tu świetnego gościa i przez kolejne dwa lata świetnie nam się układało. Dopóki ukochany nie pojechał na konferencję, gdzie zdradził mnie z TĄ SAMĄ typiarą, przez którą rozpadł się mój poprzedni związek.




REKLAMA

REKLAMA