Wprowadziła się do naszej klatki nowa - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Wprowadziła się do naszej klatki nowa

Wprowadziła się do naszej klatki nowa rodzina z trójką dzieci. Rano ojciec wydziera się na nie bo "on się nie chce spóźnić do pracy", wieczorem wydziera się matka bo "jest zmęczona po pracy i wszyscy mają jej dać spokój", a w nocy dzieciak wydzierają się na zmianę bo mają koszmary. Ta rodzina nie zna chyba innej formy komunikacji niż wrzaski. Przed chwilą dostałem SMSa od żony, że chyba kupili psa.




NASTĘPNA HISTORIA >>



REKLAMA

Miałem kiedyś współlokatora, który rozkładał

Miałem kiedyś współlokatora, który rozkładał landrynki na podłodze, czekał aż obejdą je mrówki i potem zjadał je razem z mrówkami. Twierdził, że to niesamowite smaczne i zdrowe, ale mnie jakoś nigdy nie przekonał. Miał też inne dziwne zachowania więc szybko go wywaliłem. Od tego czasu minęło już grubo ponad rok, a ja wciąż nie mogę się pozbyć tych pierd*lonych mrówek!




REKLAMA

Pracuję w hurtowni budowlanej w małym

Pracuję w hurtowni budowlanej w małym miasteczku. Każdy się tu zna przynajmniej z widzenia. Pewnego dnia w pracy wydając towar klientowi zauważyłem, że dziwnie się na mnie patrzy. Gdy wkładałem do jego bagażnika ostatni worek poczułem, że zatrzaskują się jego drzwi - zatrzymały się na mojej głowie zostawiając piękny ślad. Potem usłyszałem od klienta, że to za jego córkę i mam się cieszyć że jeszcze żyję. Najgorsze jest to, że gość wraca praktycznie codziennie i mnie obserwuje. Na koniec muszę wspomnieć, że w tym miasteczku mieszkam od niedawna, a jego córki nigdy nawet na oczy nie widziałem.




REKLAMA

REKLAMA