Od dwóch tygodni spotykam się z kolegą z - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Od dwóch tygodni spotykam się z kolegą z

Od dwóch tygodni spotykam się z kolegą z pracy. Od paru dni jest jakiś taki markotny, ale nie chciał powiedzieć o co chodzi. Przyznał się jedynie, że pokłócił się z rodzicami, a ja nie chciałam naciskać, bo jednak za krótko jesteśmy razem. Dzisiaj rano przyszedł do mnie i powiedział, że musimy pogadać. Jego rodzice próbowali przekonać go, żeby więcej się ze ze mną nie spotykał bo mam na imię Matylda - tak jak ich pies. Jeśli nasz związek przerodzi się w coś poważniejszego to pies będzie zagubiony za każdym razem jak będę u nich w odwiedzinach.




NASTĘPNA HISTORIA >>



REKLAMA

Byłem świadkiem jak starsza pani wywróciła

Byłem świadkiem jak starsza pani wywróciła się przed sklepem. Nikt się nie kwapił do pomocy, więc podbiegłem i pomogłem jej wstać i zapytałem czy nic poważnego jej się nie stało. Jak okazała swoją wdzięczność? Okładając mnie laską i wyzywając od zboczeńców.




REKLAMA

Pracuję w sklepie spożywczym. Pewnego dnia

Pracuję w sklepie spożywczym. Pewnego dnia pojawiła się paniusia z psem, yorkiem. Informuję ją kulturalnie, żeby jednak pieska do sklepu nie brała, bo szefostwo sobie nie życzy. Paniusia strzela foszek, bierze pieska w ręce i nim się zorientowałam, co chce zrobić, wkłada go do stojaka z pieczywem. Wyskakuję zza lady, pytam, co ona robi, ta tylko na mnie patrzy jak na idiotkę i się śmieje. A potem zabrała psa i wyszła cała dumna z siebie. Całe pieczywo do wyrzucenia, stojak do dezynfekcji i reszta dnia spędzona na tłumaczeniu klientom, czemu nie ma chleba. Paniusia uchwycona na kamerach, więc szef się uparł, że ją znajdzie i każe płacić za straty.




REKLAMA

REKLAMA