Jechałam z szefem na drugi koniec kraju - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Jechałam z szefem na drugi koniec kraju

Jechałam z szefem na drugi koniec kraju w sprawie negocjacji dużego projektu u naszego kluczowego kontrahenta. Pogoda była paskudna, ruch całkiem spory, więc zrozumiałe, że po paru godzinach jazdy widać było u szefa zmęczenie. Zapytałam go czy może chciałby żebym ja poprowadziła. W odpowiedzi usłyszałam "Kobieto! Jestem zmęczony, ale nie zmęczony życiem!"




NASTĘPNA HISTORIA >>



REKLAMA

Poszłam z mamą na koncert, na którym tak

Poszłam z mamą na koncert, na którym tak się spiła, że oblała mnie piwem i stwierdziła, że jest jej niedobrze - musiałyśmy wyjść przed końcem. Po powrocie do domu poszła spać, a dzisiaj rano wstała na kacu i znalazła moją koszulkę śmierdząca piwem. Ubzdurała sobie, że piłam za jej plecami i jeszcze jechałam po pijaku. Oczywiście nie uwierzyła w prawdziwą wersję i dała mi szlaban na wyjścia z domu.




REKLAMA

Miewam ostatnio dziwne bóle w klatce

Miewam ostatnio dziwne bóle w klatce piersiowej. Przeraziłem się nie na żarty i poszedłem się przebadać. Lekarz stwierdził, że nic mi nie jest, że wymyślam żeby wyłudzić L4. "Podziękowałem"mu i skierowałem się do wyjścia - dalej już nic nie pamiętam bo obudziłem się w szpitalu. Lekarze wciąż nie wiedzą co mi jest.




REKLAMA

REKLAMA