Jechałam z szefem na drugi koniec kraju - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Jechałam z szefem na drugi koniec kraju

Jechałam z szefem na drugi koniec kraju w sprawie negocjacji dużego projektu u naszego kluczowego kontrahenta. Pogoda była paskudna, ruch całkiem spory, więc zrozumiałe, że po paru godzinach jazdy widać było u szefa zmęczenie. Zapytałam go czy może chciałby żebym ja poprowadziła. W odpowiedzi usłyszałam "Kobieto! Jestem zmęczony, ale nie zmęczony życiem!"




REKLAMA

Przez 2 dni nie mogłam znaleźć kluczyków

Przez 2 dni nie mogłam znaleźć kluczyków do auta. W akcie desperacji zapłaciłam "fachowcowi"za włamanie się do mojego auta licząc na to, że są gdzieś pod siedzeniem albo innym zakamarku. Kluczyków w aucie nie było, a ja musiałam za usługę zapłacić 150zł. W trakcie przetrząsania auta znalazłam parę papierków i wkurzona wyrzuciłam je do kosza na śmieci... prosto na kluczyki do auta.




REKLAMA

Nigdy nie byłam na nic uczulona, aż tu

Nigdy nie byłam na nic uczulona, aż tu nagle w trakcie własnej ceremonii ślubnej w kościele dostałam potwornej reakcji alergicznej na własny bukiecik. Oczy zaczęły mnie piec, nie mogłam przestać kichać i obsmarkałam księdza na oczach wszystkich zebranych. Dopiero po wyjściu z kościoła zorientowałam się co się dzieje.




REKLAMA

REKLAMA