Kiedyś, gdy mój kuzyn miał jakieś 3 latka, - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Kiedyś, gdy mój kuzyn miał jakieś 3 latka,

Kiedyś, gdy mój kuzyn miał jakieś 3 latka, przyjechaliśmy do niego w odwiedziny całą rodziną. Rodzina od strony cioci wyszła wcześniej, co małemu się nie podobało i nie chciał ich puścić (taki mały pieszczoch). Kiedy nadeszła kolej na resztę rodziny, mały już tak nie marudził bo był śpiący. Powyprzytulał wszystkich i chciał już iść do pokoju, kiedy ciocia (jego mama) powiedziała, że powinien jeszcze wszystkim dać na pożegnanie buziaka. Mały pocałował mnie, mamę tatę... I zaczął odchodzić. Wtedy ciocia zwróciła mu uwagę, że powinien pocałować WSZYSTKICH. Wtedy zawrócił i pocałował jeszcze ją i wujka i znów zaczął iść. Wtedy ciocia powiedziała, że kogoś jednak jeszcze pominął (chodziło o naszą babcię, która nawiasem mówiąc w tamtym czasie się często nim zajmowała i bardzo się cieszyła, że po tylu latach znów jest małe dziecko w rodzinie). Młody zawrócił, pocałował naszego psa w ogon i uciekł do pokoju. Mina babci jak i wszystkich wokół (włącznie z psem który nawet nie ogarnął co się stało) bezcenne.




NASTĘPNA HISTORIA >>



REKLAMA

Od paru miesięcy staramy się z mężem o

Od paru miesięcy staramy się z mężem o dziecko. Niestety, póki co, bezskutecznie. W związku z tym bardzo się stresuję, że coś źle robię albo, że nie uda nam się wcale mieć dzidziusia albo coś będzie nietak, itp. Przez stres zaczęłam podjadać i trochę zaokrąglił mi się brzuch. Dziś w pracy kilka osób zapytało się mnie czy jestem w ciąży, a kilka od razu pogratulowałi tego stanu. Teraz czuję się beznadziejna podwójnie.




REKLAMA

Moja dziewczyna zaczęła się na mnie wydzierać

Moja dziewczyna zaczęła się na mnie wydzierać żebym się zatrzymał. Tak zrobiłem, a ona wbiegła na środek ruchliwej ulicy i chwyciła dużą szyszkę. Ja obserwowałem całą scenę ze szczerym zdumieniem, ale ona zdziwiła się znacznie bardziej kiedy zrozumiała, że to nie jest jeż, tylko szyszka, a przynajmniej parunastu kierowców próbuje zrozumieć co się właściwie dzieje.




REKLAMA

REKLAMA