Dzień po odebraniu nowego auta z salonu - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Dzień po odebraniu nowego auta z salonu

Dzień po odebraniu nowego auta z salonu ukradziono je nam. Mieliśmy wiele szczęścia bo tydzień później auto zostało znalezione w dziupli należącej do rozpracowywanej przez policję szajkę złodziei samochodowych. Parę miesięcy później szefowi zepsuło się auto, więc zaproponowałem, że go podrzucę do domu. Nagle zatrzymały nas dwa nieoznakowane radiowozy, wyskoczyli antyterroryści w maskach, kamizelkach kuloodpornych i z bronią w ręku. Przy wcześniejszym odzyskaniu auta nikt nie zgłosił do systemu, że auto zostało znalezione i oddane właścicielowi, więc nadal figurowało jako skradzione, a nas wzięto za przestępców. Zanim sytuacja się wyjaśniła, szef tak się zdenerwował, że dostał zawału.




REKLAMA

Na studiach pracowałam na infolinii dużego

Na studiach pracowałam na infolinii dużego banku. Praca bardzo monotonna, ale godziny pracy były bardzo elastyczne i dzięki temu mogłam studiować dziennie. Zrezygnowałam kiedy na koniec egzaminu ustnego wypaliłam automatycznie wyuczoną w banku formułkę: "To ja dziękuję za telefon do nas!".



Zastanawiam się nad rzuceniem pracy.

Zastanawiam się nad rzuceniem pracy. W biurze stałem się obiektem kpin od kiedy zatrudniono nową koleżankę - bardzo hojnie obdarzoną przez naturę. Wszyscy przywitali się z nią normalnie tylko ja wypaliłem "Cycki, to znaczy Piersi, to znaczy CZEŚĆ!".




REKLAMA

REKLAMA