Dużo jeżdżę na rowerze. Latem często robię - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Dużo jeżdżę na rowerze. Latem często robię

Dużo jeżdżę na rowerze. Latem często robię sobie wycieczki po 100-150km i zwiedzam okoliczne atrakcje. Któregoś razu zauważyłem, że ktoś niechcący przypiął swój rower do mojego zamiast do barierki. Czekałem godzinę nikt się nie pojawił, popytałem kogo mogłem czyj to rower ale nic mi to nie dało. Do domu miałem 80 kilometrów, robiło się już późno więc zdesperowany zacząłem majstrować przy zapięciu i wtedy zostałem zaatakowany od tyłu. Zanim zdążyłem wyjaśnić sytuację zarobiłem parę solidnych kopów od potężnie zbudowanego dresa, który myślał, że próbuję ukraść jego rower. Zamiast do domu musiałem pojechać na najbliższy SOR, bo ból nie dawał mi spokoju. Złamane żebro zakończyło ten sezon rowerowy znacznie wcześniej niż zazwyczaj.




REKLAMA

Na studiach pracowałam na infolinii dużego

Na studiach pracowałam na infolinii dużego banku. Praca bardzo monotonna, ale godziny pracy były bardzo elastyczne i dzięki temu mogłam studiować dziennie. Zrezygnowałam kiedy na koniec egzaminu ustnego wypaliłam automatycznie wyuczoną w banku formułkę: "To ja dziękuję za telefon do nas!".



Zastanawiam się nad rzuceniem pracy.

Zastanawiam się nad rzuceniem pracy. W biurze stałem się obiektem kpin od kiedy zatrudniono nową koleżankę - bardzo hojnie obdarzoną przez naturę. Wszyscy przywitali się z nią normalnie tylko ja wypaliłem "Cycki, to znaczy Piersi, to znaczy CZEŚĆ!".




REKLAMA

REKLAMA