W podróż poślubną pojechaliśmy do Nowej - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




W podróż poślubną pojechaliśmy do Nowej

W podróż poślubną pojechaliśmy do Nowej Zelandii. Naczytałam się, że zdarzają się tam regularne trzęsienia ziemi i strasznie się ich bałam. Po ciężkiej podróży padłam wycieńczona spać, a mój świeżo poślubiony mąż jeszcze coś sprawdzał na laptopie. Podobno puściłam głośnego bąka i obudziłam się z krzykiem "Trzęsienie ziemi!". Mimo, że przeżyliśmy tam masę przygód i zobaczyliśmy wiele wspaniałych rzeczy to i tak wszyscy na wspomnienie Nowej Zelandii wykrzykują "Trzęsienie ziemi!"bo ukochany oczywiście wszystkim to opowiedział.




REKLAMA

Mój chłopak przyznał mi się po paru piwach,

Mój chłopak przyznał mi się po paru piwach, że za każdym razem jak się całujemy przed oczami pojawiają mu się faszerowane pomidory. Twierdzi, że ma tak za każdym razem i nie ma pojęcia o co chodzi. Teraz jak się całujemy to ja się zastanawiam, czy on nadal widzi te pieprz*ne pomidory!




REKLAMA

Poznałam dzisiaj po raz pierwszy koleżankę

Poznałam dzisiaj po raz pierwszy koleżankę z biura mojego męża na imprezie firmowej. Świetnie nam się gadało i po paru kieliszkach wina zaczęła mnie zasypywać komplementami i w końcu powiedziała, że jestem niesamowita, że nie mam problemów z otwartym związkiem i jakie to uczucie kochać się z mężem wiedząc, że sypia z innymi. Chyba nigdy się nie dowiem jak to jest bo nigdy nie zgadzałam się na otwarty związek.




REKLAMA

REKLAMA