Byłem z kumplami na mieście i schyliłem - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Byłem z kumplami na mieście i schyliłem

Byłem z kumplami na mieście i schyliłem się żeby zawiązać buta. Obok przeszła starsza babcia ledwo trzymająca się na nogach i rzuciła do mnie "Mmmmm... niezły tyłeczek". Cała szkoła przezywa mnie teraz Casanova a żarty "geriatryczne"chyba nigdy się już nie skończą.




REKLAMA

Na studiach pracowałam na infolinii dużego

Na studiach pracowałam na infolinii dużego banku. Praca bardzo monotonna, ale godziny pracy były bardzo elastyczne i dzięki temu mogłam studiować dziennie. Zrezygnowałam kiedy na koniec egzaminu ustnego wypaliłam automatycznie wyuczoną w banku formułkę: "To ja dziękuję za telefon do nas!".



Zastanawiam się nad rzuceniem pracy.

Zastanawiam się nad rzuceniem pracy. W biurze stałem się obiektem kpin od kiedy zatrudniono nową koleżankę - bardzo hojnie obdarzoną przez naturę. Wszyscy przywitali się z nią normalnie tylko ja wypaliłem "Cycki, to znaczy Piersi, to znaczy CZEŚĆ!".




REKLAMA

REKLAMA