Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA


Regularnie spóźniam się na poranny autobus.


Regularnie spóźniam się na poranny autobus.

Zdarza się to najwyraźniej znacznie częściej niż myślałam bo dzisiaj starszy pan z psem, którego nawet nie kojarzę, zwrócił się do mnie współczującym tonem:

"No dzisiaj prawie pani zdążyła. Dopiero co odjechał!"





REKLAMA


Pojechałam z mężem do salonu Playa, bo chciał


Pojechałam z mężem do salonu Playa, bo chciał żebym mu doradziła w wyborze nowego telefonu. Spotkaliśmy tam jego koleżankę z pracy i od początku dało się wyczuć między nimi jakieś takie dziwne napięcie, ale mąż wcześniej już mówił, że ona jest jakaś taka dziwna i nie dogadują się.

Nie wspomniał za to nigdy, że jest śliczna z obrazka... i chyba łączy ich coś więcej niż praca. Skąd takie przypuszczenia? W pewnym momencie mąż zawołał w naszym kierunku: "Kochanie chodź zobacz ten..."a ona odruchowo odparła: "Już idę!". Mogłaby pewnie obrócić to w żart, ale zarówno ona jak i mąż od razu nabrali kolorów i sytuacja dopiero zrobiła się napięta.





REKLAMA



REKLAMA