Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA


Lubimy z dziewczyną odgrywać scenki w trakcie


Lubimy z dziewczyną odgrywać scenki w trakcie zabaw łóżkowych. Wczoraj wieczorem udawaliśmy, że dopiero co poznaliśmy się w klubie i mamy ochotę na jednorazową przygodę.

Dziewczyna zrobiła mi scenę zazdrości o wyimaginowaną laskę i ostatecznie do niczego nie doszło, a ona jest wciąż na mnie obrażona.





REKLAMA


Mieszkam z teściową pod jednym dachem.


Mieszkam z teściową pod jednym dachem. Dogadujemy się w miarę spoko, problemem jest jej... koleżanka. Babsko gdy przychodzi w odwiedziny potrafi opieprzyć mnie, że nie posprzątałam zaczyń ze zlewu, które ubrudziła teściowa albo że nie sprzątnęłam psiej kupy z podłogi (pies teściowej, nie mam prawa mu nawet wody nalać, więc tym bardziej nie będę po nim sprzątać).

Pewnego dnia zrobiła nalot o 7 rano pod pretekstem, że coś u nas zostawiła. Akurat malowałam się w kuchni przy stole. Nie miała się o co przyczepić, więc zaczęła się drzeć, że to niehigieniczne, że co ja robię itp. Byłabym w stanie zrozumieć jej oburzenie, gdyby nie fakt, że nie przeszkadzało jej nigdy jak podczas obiadu pies siadał gołym dupskiem na ten stół.





REKLAMA


Sąsiad ma owczarka niemieckiego, a nasz


Sąsiad ma owczarka niemieckiego, a nasz 5-letni synek jest ostatnio bardzo zafascynowany zwierzętami. Raz na jakiś czas sąsiad jak ma więcej czasu zachodzi do nas i pyta młodego czy chce iść z nim na spacer.

Kuba zawsze cieszy się na te wyjścia niesamowicie, ale ostatnio wrócił cały zapłakany. Zapytał czy może sam posprzątać po psie. Sąsiad dał mu torebkę na odchody, a młody otworzył ją po czym GOŁYMI RĘKAMI zgarnął solidnego klocka i próbował włożyć go do tej torebki!

Już się zaczynaliśmy bać, że za moment pojawią się prośby o kupno psa, ale chyba na dłuższy czas jesteśmy bezpieczni.





REKLAMA


Parę dni przed świętami byłam u dentystki.


Parę dni przed świętami byłam u dentystki. Ubytek był na tyle duży, że istniało duże ryzyko, że będzie trzeba jednak zatruć zęba całkowicie.

No i w wigilię stało się najgorsze, ból był nie do wytrzymania i musiałam pojechać awaryjnie do dentystki tuż przed wizytą u teściowej.

Na powitanie poklepała mnie po policzku żeby "nadać mi koloru bo blado wyglądam"...





REKLAMA