Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA


Zawoziłem swojego tatę na sesję chemioterapii


Zawoziłem swojego tatę na sesję chemioterapii (ojciec ma raka płuc).

Myślałem już o tym, że za chwilę mam odebrać synka ze szkoły i zawieść go na zajęcia z tenisa i odruchowo powiedziałem tacie na odchodnym "baw się dobrze"z nieobecnym uśmiechem na twarzy.

Nie tak chciałem dodać mu otuchy!





REKLAMA


Mamy łazienkę w kształcie litery L, więc


Mamy łazienkę w kształcie litery L, więc będąc pod prysznicem nie widać reszty pomieszczenia. Brałam kąpiel, a mój mąż postawił koło umywalki wielką kartonową postać z jakiegoś horroru.

Tak się przestraszyłam, że odskoczyłam z krzykiem i wpadłam na szklane drzwi prysznicowe i je potłukłam. Skończyło się na złamanej nodze i szwach na plecach. Mąż nie poczuwa się do winy, bo moja reakcja była przesadzona i nikt by się tego nie spodziewał.





REKLAMA



REKLAMA