Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA


Świadkowa i zarazem najlepsza przyjaciółka mojego przyszłego


Świadkowa i zarazem najlepsza przyjaciółka mojego przyszłego męża zorganizowała mu striptiz na wieczorze kawalerskim.

Przez zorganizowała mam na myśli, że sama się rozebrała wykonując przed nim i jego kolegami erotyczny taniec.





REKLAMA


Podjęłam się pracy dorywczej jako niania, bo ze względu na moją


Podjęłam się pracy dorywczej jako niania, bo ze względu na moją niepełnosprawność, nikt nie chce mnie zatrudnić do normalnej pracy. Ojciec dziecka pracuje w domu, więc chcąc nie chcąc, miałam z nim na codzień styczność. Po pewnym czasie zaczął mnie podrywać i to dość nachalnie. Za każdym razem mówiłam mu, żeby przestał, że on ma żonę, ja mam chłopaka i nie powinien się tak zachowywać. Ale on nie przestawał. Złapał mnie za piersi, gdy wychodziłam z toalety i wtedy dostał ode mnie po mordzie. Na drugi dzień zadzwoniła matka dziecka i zaczęła mnie wyzywać od dzi**k, bo rzekomo podrywałam jej męża, a on biedny bał się wyjść z pokoju, bo podobno go złapałam za krocze. Mówię, ze takie coś nie miało miejsca, że to on mnie napastował i mam dowód w postaci nagrań z innego dnia. Ale niestety nie dała się przekonać, nagrania według niej nie są wystarczającym dowodem, nawet ich nie przesłuchała, tylko zrezygnowała ze współpracy. Ok, w porządku, sama chciałam zrezygnowac, bo miałam dosyć. Ale najgorsze jest to, że obsmarowała mnie na wszystkich portalach dla niań i na grupach sprzedażowych mojego miasta, że podrywam cudzych mężów i żeby nikt mnie nie brał do pracy. Niestety próby wytłumaczenia się skończyły się dla mnie banem w wielu miejscach. Administracja zarzuciła mi spreparowanie nagrań z wykorzystaniem mojego chłopaka, czy tam brata, bo głosu tego faceta nie znają, więc na nagraniu może występować ktokolwiek..





REKLAMA


Kosmetyczką jestem od lat, ale ze wszystkich paskudnych historii


Kosmetyczką jestem od lat, ale ze wszystkich paskudnych historii, które mnie spotkały w mojej pracy, najgorzej wspominam tę, która wydarzyła się, gdy zaczynałam pracować w małym osiedlowym salonie w Warszawie. Najgorsze jest to, że sama jestem sobie winna. Tego dnia przyszła do nas starsza pani, która poprosiła o obcięcie paznokci u stóp. Miała problemy ze schylaniem się, więc nie mogła zrobić tego sama. Poprosiłam, aby usiadła i zdjęłam jej buty. Niestety, jej paznokcie wyglądały okropnie – jakby nie obcinała ich od wielu miesięcy. Zaczynały się już podwijać. Nie wiem, jak dawała radę z nimi chodzić! Zaczęłam je obcinać i w pewnym momencie… jeden z paznokci wpadł mi do ust! To było obrzydliwe. Oczywiście była to moja wina, a nie klientki – byłam wtedy jeszcze niedoświadczona i nie zabezpieczyłam twarzy…





REKLAMA


Moja siostra poszła kupić sobie stanik. Uprzejmy pan z obsługi


Moja siostra poszła kupić sobie stanik.

Uprzejmy pan z obsługi zapytał ją czy zna swój dokładny rozmiar.

Siostra stwierdziła, że nie jest pewna, więc pan przyłożył jej ręce tuż pod piersiami i eksperckim tonem oświadczył 85D.

Siostra poszła mierzyć, ale rozmiar nie był prawidłowy i dopiero po krótkiej rozmowie z panią z przymierzalni okazało się, że w sklepie nie pracuje żaden facet.





REKLAMA