Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA


A ja dziś usłyszałam tak absurdalny tekst,


A ja dziś usłyszałam tak absurdalny tekst, że sama w to nie wierzę... Jestem z psami na działce i mamy tam taki mały plastikowy basenik, oczywiście dla psów. Kilka razy dziennie przypominam psom, żeby się schłodzili komendą: "Do basenu".

No i sąsiadka mająca chyba z pięcioro dzieci nawrzeszczała na mnie, żebym się tak nie chwaliła tym basenem dla kundli, bo jej dzieciom jest przykro. A w ogóle to wstyd, że nie oddałam jeszcze jej tego basenu, bo przecież dzieci bardziej potrzebują! Powiedziałam, że mam dwa, więc jeden mogę jej odsprzedać. To usłyszałam, że jak mnie stać na baseny dla kundli, to za darmo powinnam oddać! Przecież to dla dzieci!

Cóż... Odpowiedziałam, że mam psy, bo mnie na nie stać, a ona powinna się wcześniej zastanowić czy będzie ją stać na dzieci... A dodatkowy basen jedzie do fundacji, niech "kundle"skorzystają.





REKLAMA


Moja żona często gada przez sen. Wczoraj przez


Moja żona często gada przez sen. Wczoraj przez upał padła spać znacznie wcześniej niż zazwyczaj. Ja leżałem obok, czytałem książkę i miałem niezły ubaw z rzeczy, które wygaduje.

Do czasu aż nie zaczęła jęczeć "Adaaaam!"i "Zerwij ze mnie ubrania i zrób cokolwiek chcesz". Ja mam na imię Michał, Adam to jej nowy kierownik w pracy...





REKLAMA


Auto nie chciało mi rano odpalić więc postanowiłem


Auto nie chciało mi rano odpalić więc postanowiłem pojechać autobusem.

Dopiero po 30 minutach czekania dotarło do mnie, że linia, którą chciałem jechać została zawieszona ze względu na spory remont drogi na trasie.





REKLAMA


Moja mama jest tak nadopiekuńcza, że bardziej


Moja mama jest tak nadopiekuńcza, że bardziej się już nie da. Mamy umowę, że nigdy nie odbiera mnie bezpośrednio spod szkoły bo zazwyczaj robiła mi siarę. Po szkole miałam jechać z matką na zakupy.

Wychowawczyni przetrzymała nas na ostatniej lekcji odrobinę dłużej i to wystarczyło żeby moja rodzicielka spanikowała. Czekała na mnie przed samym wejściem i rzuciła mi się w ramiona bo bała się, że coś złego mi się przytrafiło. Spóźniłam się 7 minut.





REKLAMA



REKLAMA