Mam pokój na poddaszu. Zimą jest w nim bardzo zimno, pomimo, że

Mam pokój na poddaszu. Zimą jest w nim bardzo zimno, pomimo, że grzejnik jest gorący, a ja dodatkowo jestem strasznym zmarźlakiem. Podczas tegorocznych mrozów całymi dniami i nocami używałam termofora. Nie chciałam się z nim rozstawać nawet na chwilę, więc włożyłam go sobie pod bluzę dresową i tak paradowałam po domu. Uwielbiałam to, jak przyjemne ciepełko rozchodziło się po brzuchu. Pewnego dnia przyszli do nas w odwiedziny bardzo konserwatywny wujek i ciocia. Widząc mnie z wielkim brzuchem (pod bluzą nie było widać, że to termofor), dziwnie na mnie patrzyli. Olałam to. Kolejnego dnia dowiedziałam się, że jestem w ciąży, a żeby tego było mało zostałam potępiona przez resztę rodziny (też konserwatywną, sex przed ślubem jest dla nich równoznaczny z morderstwem). Oczywiście nie uwierzyli mi, że to był tylko termofor pod bluzą. Po dwóch tygodniach ktoś z rodziny zobaczył mnie z płaskim brzuchem (tak, normalnie jestem płaska jak deska) i dowiedziałam się, że już urodziłam. Parę dni temu zaś dowiedziałam się, że oddałam dziecko do adopcji, bo nie widzieli mnie z wózkiem. Nawet tłumaczenia mojej mamy nic nie dały. Jestem jeszcze dziewicą, a teraz wśród rodziny mam opinię puszczalskiej i wyrodnej matki, która oddała swoje dziecko.
Wczoraj poznałam swoich przyszłych teściów i resztę rodzinki

Wczoraj poznałam swoich przyszłych teściów i resztę rodzinki lubego. Po kilku kieliszkach wina zrobiło się wesoło, a że w telewizji leciał jakiś program, który na bieżąco i wesoło wszyscy komentowaliśmy, zabawa była przednia. Kiedy już myślałam, że wkupiłam się w łaski rodziny, upojenie alkoholem dało o sobie znać i moje komentarze na temat prowadzących pogrążyły mnie do reszty. Prowadzącą nazwałam "starą babą kolo 50-tki, która mogłaby coś zrobić ze swoimi zmarszczkami i strasznym zezem, bo nie wiadomo gdzie patrzy". Tylko mi było wesoło - miny mojej przyszłej (pewnie niedoszłej) teściowej, która wkrótce przekroczy magiczny wiek 50-ciu lat, a przez zmarszczki wygląda na 70, oraz przyszłej (też pewnie niedoszłej) bratowej, która ma od urodzenia "jedno oko na Maroko, drugie na Kaukaz"- z pewnością nie wyrażały miłości.
Zostałam zaproszona na uroczysty obiad z okazji urodzin mojej

Zostałam zaproszona na uroczysty obiad z okazji urodzin mojej pięcioletniej chrześnicy, Julki.
Kupiłam prezent i zadowolona z zakupu udałam się na przyjęcie.
Gdy tylko weszłam do domu dostrzegłam moją chrześnicę, więc wręczyłam trochę zdziwionej dziewczynce prezent i złożyłam jej życzenia.
Co było nie tak?
Okazało się, że to nie była moja chrześnica.
Złożyłam życzenia siostrze ciotecznej Julki, która jest do niej bardzo podobna.
Wczoraj pierwszy raz spotkałam rodziców mojego chłopaka

Wczoraj pierwszy raz spotkałam rodziców mojego chłopaka.
Po przywitaniu się zostałam dokładnie zmierzona wzrokiem przez ojca mego wybranka, po czym usłyszałam :
"synu, myślałem, ze wyżej mierzysz".
Zrobiło mi się strasznie głupio ...
