Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA


Jestem położną. Czasem jak rodzące bardzo ciężko


Jestem położną. Czasem jak rodzące bardzo ciężko znoszą skurcze proszę je aby zaczęły szybko dyszeć jak pies.

Brzmi komicznie, ale to naprawdę przynosi ulgę. Kiedyś trafiła się taka, która źle mnie zrozumiała. Zamiast dyszeć zaczęła szczekać!





REKLAMA


Mój 4-letni syn miał atak wściekłości kiedy nie


Mój 4-letni syn miał atak wściekłości kiedy nie chciałam mu kupić wielkiego auta w sklepie. Wykrzyczałam mu, że pieniądze nie leżą na ulicy i nie stać mnie na kupowanie mu wszystkiego co tylko by chciał.

Awantura trwała długo, ale w końcu odpuścił temat. Tuż po wyjściu, ze sklepu znalazł na ziemi 20 złotych. Tego już nie dało się uspokoić. Nie dość, że jest teraz przekonany, że pieniędzy wystarczy poszukać jak się nie ma, to jeszcze nie był w stanie zrozumieć, że 20 złotych nie wystarczy żeby kupić ten przeklęty samochód, który tak mu się spodobał.





REKLAMA


Mój chłopak był przez 10 dni na wyjeździe


Mój chłopak był przez 10 dni na wyjeździe służbowym w Szwecji. Ja jestem olbrzymią fanką skandynawii, więc z niecierpliwością czekałam na niespodziankę, którą obiecał mi przywieść.

Dumny z siebie wręczył mi darnowy ołówek z IKEA. Nie rozumie mojego zdziwienia, bo przecież tak lubię IKEA, a to nie jest taki sobie zwykły ołówek, ale ołówek z największego sklepu tej sieci na świecie.

No tak, to wszystko zmienia, a ja byłam taka niewdzięczna. Żeby była jasność ja niczego od niego nie chciałam, ale on od paru dni mi opowiadał, że ma dla mnie coś niesamowitego z wyjazdu.





REKLAMA


Od prawie roku próbujemy sprzedać dom i wyglądało


Od prawie roku próbujemy sprzedać dom i wyglądało na to, że chyba mamy mocno zainteresowaną rodzinkę. Wczoraj oglądali lokum kolejny raz, ale agent nieruchomości zadzwonił i poinformował, że jednak się rozmyślili.

Zadzwoniłam bezpośrednio do nich zapytać, co się stało, bo oglądali dom i okolicę parę razy i wypytywali o takie szczegóły, że trudno było uwierzyć w taki obrót spraw. Babeczka wkurzona oskarżyła mnie o próbę zatajenia cofającej kanalizacji. Nigdy nie miało to miejsca, ale zaczęłam drążyć temat i w końcu agent się przyznał, że miał problemy żołądkowe, skorzystał z toalety przed przyjściem klientów, a kiedy Ci przyszli chwilę wcześniej, zaskoczony i zawstydzony wymyślił historię o wybijającej kanalizie.

Rodzina już nie jest zainteresowana, bo boją się, że teraz próbujemy wymyślić głupie wyjaśnienie byleby sprzedać dom i podobnych ukrytych wad pewnie jest więcej.





REKLAMA



REKLAMA