Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA


Pojechałem przed pracą do rodziców bo obiecałem im usunąć wirusa


Pojechałem przed pracą do rodziców bo obiecałem im usunąć wirusa z komputera.

Wstałem za późno, więc się nie ogoliłem i pojechałem z trzydniowym zarostem.

Moja mama jak tylko mnie zobaczyła, zalała się łzami bo jej "mały synuś"tak szybko dorasta (mam 25 lat).

Ojciec się na mnie obraził, bo przeze mnie matka płacze. Nie ma jak to pozytywny początek dnia.





REKLAMA


Zazwyczaj odrzucałem rozmowy z nieznanych numerów


Zazwyczaj odrzucałem rozmowy z nieznanych numerów, ale miałem awarię telefonu i straciłem część kontaktów, więc chcąc nie chcąc odbieram chwilowo wszystkie telefony.

Pewna firma organizująca pokazy kołder dzwoniła do mnie 4 razy w ciągu jednej godziny.

Za każdym razem inny sprzedawca, z innego numeru. Za piątym razem wkurzyłem się i odebrałem wykrzykując "Pierd*lę ciebie i pierd*lę całą waszą firmę!".

Długo musiałem się później tłumaczyć szefowi bo to akurat on zadzwonił.





REKLAMA


Byli dzisiaj u nas kominiarze na cykliczne czyszczenie komina i


Byli dzisiaj u nas kominiarze na cykliczne czyszczenie komina i konserwację pieca.

5-letni syn jest przeziębiony więc również był w domu i był bardzo ciekaw co się dzieje.

Powiedziałam mu, że panowie czyszczą komin żeby Święty Mikołaj nie utknął w kominie.

Syn prychnął i powiedział: "Nie ma szans, przecież tata jest za gruby żeby się zmieścić...".

Panowie kominiarze bardzo się starali zachować powagę, ale ostatecznie obaj popłakali się ze śmiechu.





REKLAMA


Kotka mojej dziewczyny zawsze obserwuje jak się zabawiamy


Kotka mojej dziewczyny zawsze obserwuje jak się zabawiamy.

Na początku było to kwaśne, ale już się przyzwyczailiśmy i żartujemy sobie z tego.

W zeszłym tygodniu w trakcie zapasów łóżkowych usłyszałem szmer za nami i zażartowałem sobie tekstem: "Chodź mała ździro zrobimy sobie trójkącik"... na co usłyszeliśmy speszone "Może innym razem".

To była matka dziewczyny, która przyszła wcześniej z pracy bo mieli jakąś poważną awarię sprzętu w pracy.





REKLAMA