Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA


Latem chciałam być fit i pojechałam rowerem


Latem chciałam być fit i pojechałam rowerem do pracy. Na lunch, oczywiście również rowerem pojechałam do pobliskiej knajpki. Sukienka wkręciła mi się w przerzutki i praktycznie mi ją zerwało.

Musiałam ją siłą wyrywać zanim mogłam ubrać na siebie to co z niej zostało. Kolega z pracy akurat przejeżdżał ulicą obok, ale ani myślał mi pomóc po prostu zatrzymał się tamując ruch i się na mnie gapił.





REKLAMA


Moja siostra pojechała wiosną z rodzinką na


Moja siostra pojechała wiosną z rodzinką na dwutygodniowy urlop. Zgodziłam się przygarnąć na ten czas ich kotkę. Nie miałam pojęcia, że sierściuch ma ruję i wszystkie okoliczne koty będą mi się zbierać pod oknami.

Jak kolejnej nocy nie dawały mi spać to nalałam wiadro wody i chlusnęłam je przez okno... a przynajmniej taki był plan, bo byłam taka nieprzytomna, że zapomniałam otworzyć okno.





REKLAMA


Przyłapałam faceta na zdradzie. Zarzekał, że


Przyłapałam faceta na zdradzie. Zarzekał, że to przez alkohol, że to wielki błąd, że nigdy się to więcej nie zdarzy i tego typu standardowe formułki. Kazałam mu się wyprowadzić do końca tygodnia i pojechałam się wypłakać do siostry.

Przyjechałam dwa dni później i faktycznie pozabierał wszystkie swoje graty, a na stoliku w sypialni zostawił zdjęcie. Wielkiego plastikowego pudełka z pająkami. Zdjęcie przykryte było tym samym pudełkiem... pustym. Ja panicznie się boję pająków!





REKLAMA


Czekałam dzisiaj w sporej kolejce w urzędzie.


Czekałam dzisiaj w sporej kolejce w urzędzie. Przez 45 minut synuś, którego miałam w wózku smacznie spał. Jak tylko się obudził zacząć się wiercić, więc dałam mu karteczkę z numerkiem do odciągnięcia uwagi i zaczęłam szukać zabawki w torebce.

Synek w tym czasie ZJADŁ numerek (nigdy wcześniej nie jadł papieru), ale pani urzędniczka stwierdziła, że nie z nią takie numery i nie wcisnę jej takiego kitu. Musiałam pójść po nowy numerek.





REKLAMA